• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Niebezpieczna jazda hulajnogą zakończona wizytą w szpitalu

Zbyt duża prędkość na hulajnodze elektrycznej może skutkować wypadkiem i dotkliwymi obrażeniami.

Kolejny raz okazało się, że hulajnogi elektryczne są dla osób odpowiedzialnych, a kask ochronny na głowę hulajnogisty to tak naprawdę polisa na życie.

Reklama

48-letni mężczyzna jechał hulajnogą elektryczną ulicą Grojecką w Zaborzu. W trakcie jazdy upadł na ziemię. Okazało się, że złamał rękę i doznał urazu głowy. Ratownicy medyczni ambulansem przewieźli go do szpitala.


Policjanci sprawdzili trzeźwość kierowcy jednośladu. Alkotester pokazał trzy zera. Skontrolowali hulajnogę i tu już nie wszystko było w porządku. Okazało się bowiem, że pojazd nie ma założonej obowiązkowej blokady prędkości. Nadmierna prędkość mogła zatem przyczynić się do tego niebezpiecznego zdarzenia.


Mężczyzna nie będzie odpowiadał przed wymiarem sprawiedliwości za spowodowanie wypadku drogowego, gdyż sam sobie wyrządził krzywdę. Będzie się jednak musiał tłumaczyć przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu z prowadzenia pojazdu, który nie był dopuszczony do ruchu.