Reklama
Niebezpieczna jazda hulajnogą zakończona wizytą w szpitalu
- Paweł Wodniak
- Gmina Oświęcim, Na sygnale
- 22 czerwca 2026
- 18:58
Kolejny raz okazało się, że hulajnogi elektryczne są dla osób odpowiedzialnych, a kask ochronny na głowę hulajnogisty to tak naprawdę polisa na życie.
Reklama
48-letni mężczyzna jechał hulajnogą elektryczną ulicą Grojecką w Zaborzu. W trakcie jazdy upadł na ziemię. Okazało się, że złamał rękę i doznał urazu głowy. Ratownicy medyczni ambulansem przewieźli go do szpitala.
Policjanci sprawdzili trzeźwość kierowcy jednośladu. Alkotester pokazał trzy zera. Skontrolowali hulajnogę i tu już nie wszystko było w porządku. Okazało się bowiem, że pojazd nie ma założonej obowiązkowej blokady prędkości. Nadmierna prędkość mogła zatem przyczynić się do tego niebezpiecznego zdarzenia.
Mężczyzna nie będzie odpowiadał przed wymiarem sprawiedliwości za spowodowanie wypadku drogowego, gdyż sam sobie wyrządził krzywdę. Będzie się jednak musiał tłumaczyć przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu z prowadzenia pojazdu, który nie był dopuszczony do ruchu.