• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Nie zdążył sprzedać łupu

  • 27 sierpnia 2018
  • 12:51

Reklama

40-letni mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży płaskorzeźby. Miał ją ukraść z pracowni artystycznej w Kętach. Właściciel o kradzieży dowiedział się od mundurowych.




Odzyskane dzieło, płaskorzeźbę Jezusa Chrystusa, policjanci zwrócili rzeźbiarzowi, zanim jej twórca zorientował się, że została skradziona.

Do zdarzenia doszło w środę 22 sierpnia. Nad ranem policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkańców Nowej Wsi  o drewnianej płaskorzeźbie Jezusa Chrystusa, która w nieznanych okolicznościach znalazła się na terenie ich posesji.

„Okazało się, że to ta sama płaskorzeźba, którą niósł legitymowany przez nich kilka godzin wcześniej,  40- letni mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania. Zapytany przez funkcjonariuszy twierdził, że dzieło zakupił podczas pobytu w górach”– poinformowała aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Policjanci ustalili, że płaskorzeźba może pochodzić z pracowni kęckiego rzeźbiarza. Kiedy artysta potwierdził kradzież, funkcjonariusze zajęli się poszukiwaniem 40-latka, który jak sądzili mógł mieć związek z kradzieżą.

Mężczyzna został zatrzymany i na podstawie zebranych dowodów policjanci postawili mu zarzut kradzieży płaskorzeźby. Za kradzież grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.