Reklama
Nagminnie ignorują zakaz zatrzymywania, parkują tuż przy przejściu dla pieszych - FOTO
- Jola Wodniak
- Oświęcim
- 25 marca 2026
- 07:00
Jak nie można parkować, to nie można. I to nawet z trzech powodów. Kierowcy poznają je zazwyczaj dopiero podczas spotkania ze strażnikami miejskimi.
Reklama
Ulica Łukasiewicza w Oświęcimiu łączy ulice Zawidzkiego i Śniadeckiego. Samochody, poza wyznaczonym parkingiem, parkują także wzdłuż drogi, patrząc w kierunku wschodnim, czyli w stronę ulicy Śniadeckiego.
Na wysokości klatki schodowej nr 1 od miesięcy stoi B-36 - zakaz zatrzymywania. Mimo to, wiele osób staje za znakiem. Często samochody parkują aż do przejścia dla pieszych. Część kierowców łamie sam zakaz, część dodatkowo ignoruje przepis mówiący o parkowaniu zbyt blisko skrzyżowania i przejścia dla pieszych.
Nieprawidłowe parkowanie powoduje, że kierowcy jadący w stronę ulicy Śniadeckiego, mają ograniczoną widoczność na pieszych, zbliżających się do przejścia od strony południowej. Tym samym dochodzi tam do niebezpiecznych sytuacji i zagrożenia bezpieczeństwa pieszych.
W opisywanym miejscu często widać radiowóz Straży Miejskiej w Oświęcimiu. Strażnicy dokumentują wykroczenia i zostawiają za wycieraczkami samochodów wezwania do stawienia się w siedzibie straży.
Od 1 stycznia 2026 roku funkcjonariusze interweniowali w sprawie nieprawidłowo zaparkowanych na ulicy Łukasiewicza samochodów 44 razy, czyli bez mała co drugi dzień. Samych zgłoszeń o popełnieniu wykroczenia dyżurni SM przyjęli w tym roku dwa.
Postój w tym miejscu do tanich nie należy. Taryfikator przewiduje mandat w wysokości 300 złotych i 5 punktów karnych. Warto więc zanotować w pamięci, że na odcinku ulicy Łukasiewicza w Oświęcimiu od klatki nr 1 do przejścia dla pieszych, parkować się nie opłaca.