• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Na nowej ulicy nie ma ani jednego kosza na śmieci

Na liczącej ponad kilometr nowej ulicy nie ma ani jednego kosza na śmieci. Fot. Jola Wodniak

W Oświęcimiu od pół roku funkcjonuje drogowy bajpas biegnący w ciągu ulicy Krasińskiego. Spacerując nim wszystkie śmieci trzeba chować do kieszeni.

Reklama

Nowy trakt biegnie równolegle do ulicy Dąbrowskiego. Rozpoczyna się przy skrzyżowaniu z Aleją Słowackiego i prowadzi do Starego Miasta przecinając ulice Szpitalną, Wysokie Brzegi i Chopina.

 

Ulica Krasińskiego liczy 1300 metrów i biegnie całkiem nowym śladem. Wzdłuż nowej oświetlonej i odwodnionej drogi powstały chodnik i ścieżka rowerowa. Całość kosztowała 12 milionów złotych.

 

Jest taki dowcip, w którym chłopiec chwali się koledze, że jego tata kupił nowy modny samochód.

 

„I gdzie nim jeździcie?” - pyta kolega. „Nigdzie, bo na paliwo brakło już pieniędzy” - odpowiedział chłopiec.

 

W Oświęcimiu widocznie zabrakło pieniędzy na postawienie wzdłuż ulicy Krasińskiego koszów na śmieci. Zużytą chusteczkę jednorazową czy papierek po cukierku musimy zatem podczas spaceru schować do kieszeni i wyrzucić do kosza na ulicy Dąbrowskiego z jednej strony lub Kownackiej z drugiej strony. A brak pojemników na odpady z pewnością koresponduje z proekologiczną polityką, o której wielokrotnie w czasie swojego urzędowania mówił prezydent Janusz Chwierut.

 

 

 

Najbliższy dostępny kosz znajduje się na ulicy Kownackiej. Fot. Jola Wodniak