Reklama
Na nowej ulicy nie ma ani jednego kosza na śmieci
- Jola Wodniak
- Oświęcim, Gospodarka
- 19 lutego 2026
- 12:41
W Oświęcimiu od pół roku funkcjonuje drogowy bajpas biegnący w ciągu ulicy Krasińskiego. Spacerując nim wszystkie śmieci trzeba chować do kieszeni.
Reklama
Nowy trakt biegnie równolegle do ulicy Dąbrowskiego. Rozpoczyna się przy skrzyżowaniu z Aleją Słowackiego i prowadzi do Starego Miasta przecinając ulice Szpitalną, Wysokie Brzegi i Chopina.
Ulica Krasińskiego liczy 1300 metrów i biegnie całkiem nowym śladem. Wzdłuż nowej oświetlonej i odwodnionej drogi powstały chodnik i ścieżka rowerowa. Całość kosztowała 12 milionów złotych.
Jest taki dowcip, w którym chłopiec chwali się koledze, że jego tata kupił nowy modny samochód.
„I gdzie nim jeździcie?” - pyta kolega. „Nigdzie, bo na paliwo brakło już pieniędzy” - odpowiedział chłopiec.
W Oświęcimiu widocznie zabrakło pieniędzy na postawienie wzdłuż ulicy Krasińskiego koszów na śmieci. Zużytą chusteczkę jednorazową czy papierek po cukierku musimy zatem podczas spaceru schować do kieszeni i wyrzucić do kosza na ulicy Dąbrowskiego z jednej strony lub Kownackiej z drugiej strony. A brak pojemników na odpady z pewnością koresponduje z proekologiczną polityką, o której wielokrotnie w czasie swojego urzędowania mówił prezydent Janusz Chwierut.
Najbliższy dostępny kosz znajduje się na ulicy Kownackiej. Fot. Jola Wodniak