• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Mróz jest głupi a chodniki śliskie - FELIETON

Reklama

Chodniki w Oświęcimiu wołają o pomstę do nieba. Nie są posypane piaskiem ani solą. Ludzie przewracają się i wykonują nieznane dotąd figury ekwilibrystyczne. Interweniowaliśmy w tej sprawie.

Chodniki pokryte tzw. szklanką to wina mrozu. Ale nie dlatego, że jest, bo jest zimno, ale dlatego, że jest głupi. Nie przewidział bowiem, że firmy i instytucje odpowiedzialne za utrzymanie pracują od rana do popołudnia. No i całkowicie bezmyślnie zaczął ogarniać chodniki wczesnym wieczorem.

A może to celowe działanie perfidnego zjawiska pogodowego, które doskonale wie, kiedy osoby, które mają sypać piasek i/lub sól zakładają kapcie i siedzą przed telewizorem, albo podążają na świąteczne zakupy?

Generalnie na chodnikach, co sprawdziłem na osiedlu Chemików, jest bardzo ślisko. W dzień temperatura podniosła się powyżej zera, więc śnieg, który padał przed południem, zamieniał się w wodę. Ta zamarzła, gdy temperatura spadła poniżej zera. Niewiele, ale jednak poniżej.

Widziałem przewrotkę w wykonaniu kobiety, która wracała ze sklepu spożywczego do domu. Tego, co powiedziała, nie wypada nam cytować, bo jest jeszcze przed godziną 22.

Inni co kilka kroków ślizgali się i wykonywali rozmaite figury, by tylko utrzymać równowagę. Spotkałem starszego pana, który zamiast iść, sunął po lodzie. A wyjść z domu musiał do apteki po tabletki dla żony.

Tam, gdzie to możliwe piesi wchodzili na tereny, które wiosną, latem i jesienią, nazywane są zielonymi. Ulgę odczuwali w momencie przechodzenia przez jezdnię. Drogi są mokre, ale nie śliskie. Niestety chodzenie jezdnią jest zabronione, aczkolwiek dzisiaj byłoby z pewnością bezpieczniejsze.

O godzinie 19.30 swoimi spostrzeżeniami i ustaleniami podzieliłem się z osobą, będącą na dyżurze w Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego w Oświęcimiu. Usłyszałem, że natychmiast zgłosi problem do urzędu miasta. Teraz więc ruch leży po stronie władz samorządowych. Pytanie, czy staną na wysokości zadania? Jeśli tak, to kiedy?

A może widząc, że jest zaledwie zero stopni, postanowią zaczekać aż wstanie nowy dzień i mróz zelżeje, a lód częściowo stopnieje. Przecież tak jest na drogach, którymi w większości poruszają się decydenci. Jednak opony samochodu to nie podeszwy butów. A chodnik, to nie jezdnia, o czym niektórzy przekonali się bardzo boleśnie.