• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Mieszkańcy walczą o przejazd kolejowy w gminie Zator

Kolej chce zlikwidować ten przejazd kolejowy w Zatorze, mieszkańcy protestują. Fot. Google Street View

Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK) zamierza zlikwidować przejazd kolejowo-drogowy na skrzyżowaniu ulic Sosnowej i Gliwickiej z linią 94.

Reklama

Mieszkańcy Zatora i Podolsza sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu. Dali temu wyraz podczas piątkowego zebrania wiejskiego i na wtorkowej sesji Rady Miejskiej w Zatorze. Chcą, aby przejazd nadal funkcjonował.


PKP PLK podjęły konkretne działania w tym temacie dwa lata temu. Tłumaczą, że nad torami biegnącymi wzdłuż linii nr 94 łączącej Oświęcim, Zator, Spytkowice, Skawinę i Kraków, tuż przy tym przejeździe powstała estakada będąca częścią obwodnicy.


„Przejazd estakadą jest bezpieczniejszy” - argumentuje Andrzej Lipski, dyrektor małopolskiego Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK.


Miejscowi tego nie kwestionują. Zwracają jednak uwagę, że w czasie rozkwitu sezonu turystycznego obwodnica stoi w korkach, a oni, by je ominąć i skrócić czas powrotu samochodem z pracy do domu, wybierają alternatywną trasę przez wspomniany przejazd kolejowo-drogowy. 


Problem mają ci Podolszanie i Zatorzanie, którzy nie są zmotoryzowani. Estakada nie ma bowiem chodnika ani ścieżki rowerowej. Piesi i rowerzyści nie mogą z niej korzystać.


Przejazd na Sosnowej i Gliwickiej ma wyłącznie sygnalizację świetlną i jest oznaczony znakiem św. Andrzeja. Nie ma zapór. Linia 94 jest zmodernizowana i przystosowana do prędkości do 120 km na godz. w przypadku pociągów pasażerskich.


Elektryczne zespoły trakcyjne (EZT) użytkowane przez Koleje Małopolskie mogą jeździć z taką prędkością. Także składy dalekobieżne Intercity, które być może pojawią się na tej trasie, będą osiągały takie prędkości. Stąd nacisk PKP PLK na zwiększenie bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych.


Podczas wtorkowego posiedzenia rady samorządowcy i mieszkańcy gminy stanęli murem za utrzymaniem przejazdu. Z kolei dyrektor Lipski przekonywał, że przejazd powinien zniknąć.


Ostatecznie szef krakowskiego oddziału PLK zaproponował odłożenie kwestii likwidacji przejazdu o miesiąc. Burmistrz Szymon Matyja przystał na tę propozycję, choć chciał wydłużyć ten etap przejściowy o kilka miesięcy, by można było uzupełnić badania natężenia ruchu pojazdów na opisywanym skrzyżowaniu dróg i trasy kolejowej.


Obaj panowie ustalili też datę spotkania w terenie z udziałem mieszkańców, którym zależy na rozwiązaniu problemu.

Powiązane artykuły

Burmistrz zabiera głos. Jednoznaczne stanowisko

Burmistrz zabiera głos. Jednoznaczne stanowisko

Wracamy do tematu likwidacji przejazdu w Podolszu. Burmistrz Zatora przedstawił jednoznaczne stanowisko władz…Zobacz więcej
Przejazd znika po latach. Kierowcy stracą ułatwienie

Przejazd znika po latach. Kierowcy stracą ułatwienie

Pod koniec kwietnia zniknie przejazd w Podolszu. Mieszkańcy od lat korzystali z niego jako szybkiego skrótu.