Policjanci z oświęcimskiej komendy przejęli 20-letniego mieszkańca gminy Kęty, którego chwilę wcześniej zatrzymali świadkowie. Z relacji małżeństwa wynika, że zauważyli fiata, który jechał pod prąd, a potem wjechał na chodnik. Pomyśleli, że kierowca może być pijany i stwarza poważne zagrożenie.
Zatrzymali auto, odebrali mężczyźnie kluczyki i zadzwonili pod numer alarmowy 112. Na miejsce przyjechali policjanci, którzy przejęli nietrzeźwego. Badanie stanu trzeźwości wykazało 2,2 promila alkoholu w organizmie 20-latka.
Funkcjonariusze skierowali mężczyznę na badania lekarskie. Po badaniach, ze względu na jego irracjonalne zachowanie, przekazali go pod opiekę pracowników izby wytrzeźwień.
„Postawa małżeństwa z Oświęcimia zasługuje na duże słowa uznania, dzięki ich reakcji potencjalnie niebezpieczna sytuacja nie zakończyła się tragedią” - poinformowała aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Konsekwencje dla pijanego kierowcy
Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do trzech lat więzienia, co najmniej trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysoka grzywna.
Policjanci przypominają, że kierowca, u którego badanie stanu trzeźwości wykaże co najmniej 1,5 promila alkoholu, musi liczyć się z utratą samochodu lub jego równowartości.
Widzisz przestępstwo, reaguj
„Jeżeli zachowanie kierowcy na drodze lub parkingu wydaje się nieracjonalne, wystarczy zapamiętać miejsce, kierunek jazdy oraz markę i kolor pojazdu i zadzwonić pod numer 112, przekazując te informacje operatorowi” - dodała rzeczniczka KPP.