Reklama
28 kwietnia 2026, wtorek
LKS Rajsko udanie przeprawił się przez Strumień
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 14 września 2016
- 09:37
Reklama
LKS Rajsko wygrał 1:3 w meczu wyjazdowym z Strumieniem Polanka Wielka.
Na początku meczu podopieczni Mariusza Gałgana postawili rywalom ciężkie warunki. W poczynania gości momentami wkradała się nerwowość. Grę LKS Rajsko "uspokoiła" zdobyta bramka. W 15 minucie Skiernik skorzystał z bardzo dużego błędu bramkarza ekipy z Polanki Wielkiej i strzelił gola na 0:1.
W dalszej fazie meczu zawodnicy z klubu z gminy Oświęcim radzili sobie coraz lepiej. W 52. minucie przewagę potwierdzili kolejną zdobyczą bramkową. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Scąbera gola zdobył Jasiński. W 60. minucie bardzo dobre i ładne dla oka uderzenie z rzutu wolnego zaprezentował Czarnik. Piłka przeleciała nad murem i wpadła do siatki. W 86. minucie Strumień zaliczył trafienie honorowe. Futbolówkę w pole karne wrzucał Knapik. Bieszczad przyjął ją na klatkę piersiową i skierował do siatki.
- Moim zdaniem nie zasłużyliśmy na porażkę. Mecz był wyrównany. Po stracie gola byliśmy cały czas w ataku. Niestety kolejny błąd kosztował utratę przez nas bramki. Dopiero potem osłabliśmy. Z przebiegu całego meczu nie uważam jednak, byśmy odstawali od rywali - powiedział Mariusz Gałgan, grający trener Strumienia Polanka Wielka.
- Zaczęliśmy nerwowo. Po zdobyciu gola na 0:1 graliśmy swoje - powiedział Grzegorz Bąk, trener LKS Rajsko.
Sobota 10 września Strumień Polanka Wielka - LKS Rajsko 1:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Skiernik (15.), 0:2 Jasiński (52.), 0:3 Czarnik (60.), 1:3 Bieszczad (86.)
Składy:
Strumień Polanka Wielka: Jasiński - Trawkowski, Knapik, Hamerski, Zemanek - Gałgan (55. Drabczyk), Romanek, Mączka (60. Łukaszczyk), Jaszczyk (62. Wasztyl)- Boba (60. Kozub), Bieszczad. Trener: Mariusz Gałgan.
LKS Rajsko: Gielarowski - Sieczko (60. Grzegorzek), Jędrusik, Skrzypek, Zimnal - Czarnik, Jasiński (75 Welber), Janeczko (46. Opala), Ryś (70. Krzemień) - Scąber, Skiernik. Trener: Grzegorz Bąk.
Na początku meczu podopieczni Mariusza Gałgana postawili rywalom ciężkie warunki. W poczynania gości momentami wkradała się nerwowość. Grę LKS Rajsko "uspokoiła" zdobyta bramka. W 15 minucie Skiernik skorzystał z bardzo dużego błędu bramkarza ekipy z Polanki Wielkiej i strzelił gola na 0:1.
W dalszej fazie meczu zawodnicy z klubu z gminy Oświęcim radzili sobie coraz lepiej. W 52. minucie przewagę potwierdzili kolejną zdobyczą bramkową. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Scąbera gola zdobył Jasiński. W 60. minucie bardzo dobre i ładne dla oka uderzenie z rzutu wolnego zaprezentował Czarnik. Piłka przeleciała nad murem i wpadła do siatki. W 86. minucie Strumień zaliczył trafienie honorowe. Futbolówkę w pole karne wrzucał Knapik. Bieszczad przyjął ją na klatkę piersiową i skierował do siatki.
- Moim zdaniem nie zasłużyliśmy na porażkę. Mecz był wyrównany. Po stracie gola byliśmy cały czas w ataku. Niestety kolejny błąd kosztował utratę przez nas bramki. Dopiero potem osłabliśmy. Z przebiegu całego meczu nie uważam jednak, byśmy odstawali od rywali - powiedział Mariusz Gałgan, grający trener Strumienia Polanka Wielka.
- Zaczęliśmy nerwowo. Po zdobyciu gola na 0:1 graliśmy swoje - powiedział Grzegorz Bąk, trener LKS Rajsko.
Sobota 10 września Strumień Polanka Wielka - LKS Rajsko 1:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Skiernik (15.), 0:2 Jasiński (52.), 0:3 Czarnik (60.), 1:3 Bieszczad (86.)
Składy:
Strumień Polanka Wielka: Jasiński - Trawkowski, Knapik, Hamerski, Zemanek - Gałgan (55. Drabczyk), Romanek, Mączka (60. Łukaszczyk), Jaszczyk (62. Wasztyl)- Boba (60. Kozub), Bieszczad. Trener: Mariusz Gałgan.
LKS Rajsko: Gielarowski - Sieczko (60. Grzegorzek), Jędrusik, Skrzypek, Zimnal - Czarnik, Jasiński (75 Welber), Janeczko (46. Opala), Ryś (70. Krzemień) - Scąber, Skiernik. Trener: Grzegorz Bąk.