Reklama
27 maja 2026, środa
ŁĘKI. Przez brak odwodnienia zalewa ich każda większa ulewa
- Paweł Wodniak
- 6 czerwca 2010
- 06:04
Reklama
Najpierw wylała Macocha, przepływająca na Tarniówce pod drogą wojewódzką nr 948 z Oświęcimia do Kęt. Jednak gdy wielka woda, która spowodowała wiele nieszczęść opadła, posesje wzdłuż tego traktu znów były zalane.
- Dawniej były ulewy, a woda spływała drenami. Teraz wlewa się do domów i tworzy rozlewiska. I nikt z tym nic nie chce zrobić - mówi Ewa Goc.
Woda po obfitych opadach rzeczywiście stoi na podwórkach i wdziera się do domostw przy ulicy Piastowskiej. Zresztą w Łękach przy drodze z Oświęcimia do Kęt to dosyć częsty widok. A wszystko dlatego, że woda nie ma gdzie odpływać.
- Do góry nie popłynie, to oczywiste. Trzeba coś jednak zrobić, żeby, na przykład, spływała pod drogą w kierunku Soły. To byłoby może jakimś rozwiązaniem, dzięki któremu nie zalewałoby nas i sąsiadów - dodaje Ewa Goc.
Mieszkanka Łęk gotowa jest poświęcić swoje pole, by wykonano odwodnienie pod traktem wojewódzkim. Twierdzi jednak, że nie ma z kim rozmawiać w kwestii zalewania posesji.
- W porównaniu z innymi ludźmi, którzy ucierpieli w powodzi, to my nie mamy żadnych strat. Współczuję tym ludziom. Bo skoro my w takiej błahej sprawie napotykamy w urzędach na schody, to co dopiero oni? - pyta mieszkanka Łęk.
- Odpowiednim organem dla tej sprawy jest Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie, który odpowiada ze rowy wzdłuż ulicy Piastowskiej w Łękach. Sytuację utrudnia fakt, że niektóre mostki dojazdowe do prywatnych posesji są usadowione za wysoko i tamują swobodny odpływ wody w kierunku Macochy - poinformował nas Michał Gruszecki, rzecznik Urzędu Gminy w Kętach.
Kęccy urzędnicy wiedzą, że zarząd melioracji podpisał jeszcze przed powodzią umowę z firmą zewnętrzną na modernizację koryta i wałów na Macosze na odcinku od mostu na Tarniówce w kierunku Łęk. Ma to znaczenie, gdy przez Macochę idzie wielka woda. Jednak nic nie wnosi w kwestię odwodnienia posesji przy Piastowskiej.
- Nasze urządzenie wodne na Młynówce Łęckiej jest sprawne i spełnia swoje zadanie - napisał w e-mailu Gruszecki.
Na zdjęciu: Ewa Goc w zniszczonej przez wodę kuchni. Fot. Kamil Szyjka. {loadposition tekst2}