Reklama
Laweta wpadła na audi. W sumie 16 kolizji
- Jola Wodniak
- Zator, Na sygnale
- 13 stycznia 2026
- 19:50
W Palczowicach laweta z samochodami wjechała na przeciwległy pas i uderzyła w audi, na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Reklama
Na ulicy św. Jakuba w Palczowicach spotkanie z lawetą przewożącą auta mogło skończyć się bardzo źle. Kierowca zestawu na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas, uderzył w audi kierowane przez mieszkankę gminy, a potem jeszcze wbił się w drewniany słup.
Kobieta z audi i kierowca lawety wyszli z kolizji bez obrażeń. Skończyło się na stratach w blachach i słupie, za to ze zdecydowaną reakcją policji. Funkcjonariusze uznali winę kierowcy lawety i nałożyli na niego mandat oraz punkty karne.
„Przy takich gabarytach pojazdu nawet pozornie niegroźne poślizgnięcie może zamienić się w bardzo poważny wypadek” - podkreśliła aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Szesnaście kolizji w dwa zimowe dni
Kolizja w Palczowicach to nie pojedynczy przypadek. W ciągu niespełna dwóch zimowych dni policjanci odnotowali na drogach powiatu oświęcimskiego aż szesnaście stłuczek. We wszystkich powtarza się ten sam schemat, zbyt duża prędkość i warunki, które kierowcy po prostu lekceważą.
„Apelujemy, żeby zdjąć nogę z gazu i naprawdę dostosować prędkość do tego, co dzieje się na drodze, a nie do tego, co pokazuje znak” - zaznaczyła rzeczniczka KPP.
Policjanci przypominają, że przy śliskiej nawierzchni droga hamowania rośnie kilkukrotnie. W praktyce oznacza to, że błąd na łuku albo zbyt gwałtowne manewry mogą skończyć się tak jak w Palczowicach, czyli zjechaniem na przeciwległy pas i zderzeniem z innym autem.