Reklama
Kolumbijczyk po incydencie w muzeum Auschwitz musi wyjechać z Polski
- Paweł Wodniak
- Oświęcim, Na sygnale
- 31 lipca 2026
- 18:35
W miejscu pamięci Auschwitz wykonał gest nazistowskiego pozdrowienia. Trafił do Strzeżonego Ośrodka dla Cudzoziemców w Przemyślu, gdzie czeka na deportację.
Reklama
34-letni obywatel Kolumbii mieszkał i pracował w Polsce, konkretnie w Wielkopolsce. W połowie lipca przyjechał do Oświęcimia, by zwiedzić były niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady Auschwitz-Birkenau. Podczas zwiedzania poprosił kolegę, by zrobił mu zdjęcie. Zapozował do niego wykonując gest hitlerowskiego pozdrowienia.
Hajlującego mężczyznę dostrzegli funkcjonariusze straży muzealnej. Zatrzymali Kolumbijczyka i przekazali go policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Mężczyzna usłyszał zarzut propagowania nazizmu. Postanowił dobrowolnie poddać się karze. Musiał zapłacić dwa tysiące złotych grzywny i zgodzić się na podanie wyroku do publicznej wiadomości.
Po uprawomocnieniu się postanowienia sądowego policjanci sporządzili wniosek do straży granicznej o wydanie decyzji o zobowiązaniu obcokrajowca do powrotu do kraju pochodzenia.
„Każda osoba przebywająca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ma obowiązek przestrzegania obowiązującego prawa. Wobec osób, które łamią prawo, są podejmowane stanowcze i zgodne z przepisami działania. Zgodnie z ustawą o cudzoziemcach obywatele innych państw, którzy zostali skazani za przestępstwa popełnione na terytorium Polski, muszą liczyć się z konsekwencjami swoich czynów i możliwością uruchomienia procedury wydalenia do kraju pochodzenia. Ich obecność może bowiem stanowić zagrożenie dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa na terenie Polski” - tłumaczy aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.
Policjanci ponownie zatrzymali 34-letniego Kolumbijczyka i wraz z wnioskiem o wydalenie przekazali go strażnikom granicznym. Komendant Placówki Straży Granicznej w Krakowie wydał decyzję o zobowiązaniu obcokrajowca do powrotu, orzekając jednocześnie zakaz ponownego wjazdu do Polski i państw strefy Schengen przez pięć lat.
Jak poinformowała Justyna Drożdż z zespołu prasowego Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu, decyzja podlegała natychmiastowemu wykonaniu. W czwartek sąd zdecydował, że obywatel Kolumbii trafi do Strzeżonego Ośrodka dla Cudzoziemców w Przemyślu, gdzie będzie czekał na deportację do swojej ojczyzny.