• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Kochał latać. Zginął w wypadku lotniczym

Reklama

W sobotę wieczorem zginął Paweł Szczepańczyk, specjalista do spraw bezpieczeństwa i porządku publicznego gminy Oświęcim.


56-letni Paweł Szczepańczyk był młodszym brygadierem Państwowej Straży Pożarnej (PSP) w stanie spoczynku. Do 2015 roku pełnił służbę Komendzie Powiatowej PSDP w Wadowicach, gdzie obejmował stanowisko zastępcy komendanta.

Następnie pracował w Urzędzie Gminy Oświęcim, gdzie zajmował się sprawami bezpieczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem ochotniczych straży pożarnych (OSP).
„Rozumieliśmy się bez słów. Jako strażak zawsze wykazywał się pełnym profesjonalizmem i tę swoją wiedzę przekuwał na grunt OSP. Potrafił chłodnym okiem spojrzeć na potrzeby druhów i ocenić, które naprawdę są niezbędne. Jednocześnie cieszył się ich szacunkiem i uznaniem” - mówi Faktom Oświęcim Mirosław Smolarek, wójt gminy Oświęcim.

Pasją Pawła Szczepańczyka po przejściu na resortową emeryturę stało się latanie.
„Kochał latać, spełniał się w tym i zarażał lataniem innych” - kontynuuje wójt.

W sobotę wieczorem na lotnisku Zator w Gierałtowiczkach w gminie Wieprz doszło do wypadku lotniczego. Rozbiła się motolotnia, którą leciały dwie osoby. 56-letni Paweł Szczepańczyk z Oświęcimia zginął. Drugiego z poszkodowanych ratownicy z lotniczego pogotowia ratunkowego (LPR) przetransportowali do szpitala. Jego stan jest ciężki.

Sprawę tragicznego wypadku wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Wadowicach.
„To strata nie tylko kolegi, ale też człowieka z ogromną wiedzą. U Pawła trudno było szukać jakiegoś słabego punktu” - kończy niedzielną poranna rozmowę z eFO Mirosław Smolarek.