Reklama
Kliknął w reklamę i stracił oszczędności
- Jola Wodniak
- Oświęcim, Na sygnale
- 23 maja 2026
- 11:53
49-letni mieszkaniec Oświęcimia stracił 129 tys. zł po kontakcie z fałszywym brokerem. Policjanci szukają oszusta.
Reklama
Mężczyzna znalazł w internecie reklamę, która obiecywała duże zyski z inwestowania w akcje. Kliknął w link i wpisał dane do kontaktu. Po krótkim czasie zadzwoniła do niego osoba podająca się za brokera.
Rzekomy doradca zapewniał, że inwestycja jest bezpieczna. Zdobył zaufanie oświęcimianina, a ten przez kilka miesięcy przelewał pieniądze na wskazane konto. Łącznie wpłacił 129 tysięcy złotych.
„Przy pomocy specjalnej aplikacji podesłanej przez oszustów obserwował, jak rosną oszczędności. Kiedy postanowił wypłacić zyski, kontakt z oszustem się urwał” - przekazała aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.
Policjanci ostrzegają, aby nie podejmować decyzji o inwestowaniu pieniędzy pod wpływem przypadkowych reklam w internecie lub rozmowy telefonicznej z nieznaną osobą. Przed przekazaniem pieniędzy warto samodzielnie sprawdzić firmę i skontaktować się z jej oficjalnym przedstawicielem.
Aktualną listę instytucji finansowych publikuje Komisja Nadzoru Finansowego. Na stronie KNF można także sprawdzić listę ostrzeżeń publicznych.
Policjanci przypominają również, aby nie instalować na telefonie ani komputerze aplikacji typu TeamViewer, AnyDesk, Quick Support czy Supremo, jeśli namawia do tego obca osoba. Oszuści często przekonują, że program pozwoli śledzić zyski, a w rzeczywistości daje im dostęp do urządzenia i konta bankowego.
„Stosuj powyższe zasady i chroń swoje oszczędności. Przekaż ostrzeżenie swojej rodzinie i znajomym” - apeluje rzeczniczka KPP.