Reklama
13 maja 2026, środa
Klacz na drodze. Uciekła na czterech nogach, wróciła na czterech kółkach
- Paweł Wodniak
- 22 maja 2019
- 16:43
Reklama
Po drodze krajowej nr 44 prowadzącej z Oświęcimia na Śląsk biegła dzisiaj klacz. Uciekła z posesji w Bieruniu i wybrała się na zwiedzanie Małopolski.
W godzinach przedpołudniowych oficer dyżurny Komendy Powiatowej w Oświęcimiu usłyszał w słuchawce telefonu, że po drodze pomiędzy Babicami a Bieruniem biegnie koń. Poinformowała go o tym jadąca krajówką kobieta.
Policjant natychmiast polecił pojechać tam swoim kolegom z ogniwa patrolowo-interwencyjnego i z drogówki. Kiedy mundurowi przybyli na miejsce, zwierzę nie sprawiało już problemów.
"Okazało się, że konika, a dokładnie młodą klacz, która odpowiadała za utrudnienia w ruchu drogowym, ujęli pracownicy jednej z firm budowlanych" - relacjonuje aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Funkcjonariusze przejęli kasztankę i zaczęli ustalać jej właściciela. Oficer dyżurny dowiedział się, że uciekła z Bierunia. Kilkanaście minut później po klacz przyjechała specjalna przyczepka do transportu koni.