• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Kierowca jechał zygzakiem. Ratownicy podejrzewali udar

37-latek z podejrzeniem udaru mózgu pod opieką ratowników medycznych trafił do szpitala. Fot. Paweł Wodniak

Land Rover podążał od strony Polanki Wielkiej w kierunku Oświęcimia. Jechał zygzakiem, co zaniepokoiło innego kierującego.

Reklama

Mężczyzna zadzwonił pod numer alarmowy 112 i powiedział operatorowi centrum powiadamiania ratunkowego (CPR), że prawdopodobnie ma do czynienia z osobą prowadzącą samochód po pijanemu.


Na zgłoszenie zareagował patrol drogówki. Policjanci zatrzymali Land Rovera, za kierownicą którego siedział 37-letni mieszkaniec Polanki Wielkiej. Kierowca był trzeźwy, jednak skarżył się na zawroty głowy. Mundurowi wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego (ZRM).


Ratownicy, podejrzewając u 37-latka udar mózgu, przewieźli go ambulansem na leczenie do Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu. 

„Podziękowanie za prawidłową reakcję na zagrożenie należy się panu Michałowi. Zauważył, że kierowca nie trzyma prostego toru więc powiadomił służby. Dzięki jego spostrzegawczości policjanci przerwali jazdę kierowcy, który szybko uzyskał pomoc medyczną” - mówi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.

Policjantka przypomina, że objawy udaru mózgu i nagłego spadku poziomu glukozy we krwi mogą przypominać stan nietrzeźwości człowieka. 

„Widząc irracjonalne zachowanie kierowcy na drodze, należy powiadomić służby i w razie potrzeby udzielić pierwszej pomocy. W każdej sytuacji należy najpierw pamiętać o własnym bezpieczeństwie” - dodaje funkcjonariuszka.