• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

KĘTY. Groźna Soła. Debatowali jak reagować na wypadek kryzysu

Reklama


O zagrożeniach powodziowych i sposobach reagowania rozmawiali członkowie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Kętach. W tym kontekście pod lupę poszły jednostki miejskie, ochotnicze straże pożarne, straży miejskiej i policji.





- Gmina Kęty ze względu na swoje ukształtowanie terenu pocięta jest dużą ilością cieków wodnych w tym potoków i rowów odwadniających, co w znaczny sposób wpływa na bezpieczeństwo powodziowe. Największym i najgroźniejszym jest Soła, która jest rzeką górską o silnych wezbraniach - mówi Jerzy Fraś, sekretarz gminy.

Przepływy wody w korycie rzeki na obszarze gminy redukuje kaskada. Zrzuty ze zbiornika w Czańcu do 300 metrów sześciennych na sekundę nie powodują, że Soła wychodzi z koryta. Większe zalewają przyległe tereny i czynią silną erozję brzegową. Ponadto największym zagrożeniem Soły jest jej meandrowanie w międzywalu.

- Zmieniająca koryto rzeka może doprowadzić do podmycia wału i zalania zabudowanych terenów jak w lipcu 1997 roku - dodaje Fraś.

Ubiegłoroczna powódź pokazała, że największe zagrożenie występuje na wysokości basenu i Grupy Kęty, gdzie woda woda uszkodziła umocnienia brzegowe i niebezpiecznie zbliża się do wałów przeciwpowodziowych.

- Poza tym zagrożone tereny są również w Nowej Wsi na wysokości boiska sportowego, w Bielanach powyżej i poniżej mostu i Łękach powyżej mostu drogowego, gdzie dochodziło do podmycia brzegów i powstania urwisk oraz zniszczenia istniejących opasek brzegowych. Soła w tych miejscach sukcesywnie w sposób trwały zajmuje przyległe tereny - ocenia Jerzy Fraś.

Na zdjęciu: Posiedzenie zespołu zarządzania kryzysowego. Fot. Sabina Kojder / UG w Kętach