Reklama
15 czerwca 2026, poniedziałek
KĘTY. Dostali identyfikatory, a stracili możliwość „wyskoczenia” po śniadanie do sklepu
- Paweł Wodniak
- 9 listopada 2011
- 18:23
Reklama
Każde wejście i wyjście pracownika Urzędu Gminy w Kętach do i z magistratu jest monitorowane. We wszystkich budynkach urzędu zainstalowano specjalne czytniki, a pracowników wyposażono w karty chipowe. Dane są zapisywane w systemie.
Tajemnicą Poliszynela jest, że w całym kraju są urzędnicy, którzy w czasie pracy wychodzą z urzędów, chociażby po zakupy. Tam, gdzie wprowadzono systemy elektroniczne, te praktyki się skończyły.
- Karty chipowe mają też inne zastosowanie, korzystne dla petentów. Pracownicy przestali być anonimowi. Noszą bowiem identyfikatory ze zdjęciem, imieniem i nazwiskiem oraz nazwą wydziału - mówi Karina Zoń z kęckiego magistratu.