Reklama
Jak stracić setki tysięcy złotych w kilka chwil - instruktaż
- Paweł Wodniak
- Gmina Oświęcim, Na sygnale
- 19 maja 2026
- 15:17
Mógłby kupić dom lub porządny samochód. Albo nawet dwa. Ale nie zrobi tego, bo dał się oszukać. Mieszkaniec gminy Oświęcim stał się uboższy o 430 tysięcy złotych.
Reklama
68-latek dwa tygodnie temu przeglądał profil socialmediowy kanału telewizyjnego i trafił tam na link do platformy inwestycyjnej. Kliknął w niego i wpisał swoje dane do kontaktu. Kilka godzin później skontaktował się z nim rzekomy doradca finansowy.
Mężczyzna potwierdził, że chce zainwestować pieniądze. Ostatecznie na podane przez rozmówcę konto w kilku przelewach wpłacił łącznie 430 tysięcy złotych.
Policjanci zalecają, aby chroniąc oszczędności nie podejmować decyzji o inwestowaniu na podstawie przypadkowych reklam w internecie oraz podczas rozmowy telefonicznej z osobą podającą się za pracownika banku czy firmy inwestycyjnej.
„Transakcji finansowych nie wolno zawierać kierując się przypadkowymi reklamami w Internecie lub zaoferowanych w rozmowie telefonicznej. Najlepiej osobiście skontaktować się z przedstawicielem firmy inwestycyjnej. Aktualną listę instytucji finansowych, zajmujących się funduszami inwestycyjnymi, publikuje Komisja Nadzoru Finansowego. Na stronie KNF należy sprawdzić, czy dana firma inwestycyjna nie znajduje się na liście ostrzeżeń” - doradza aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.
Pod wpływem rozmowy z osobą podającą się za pracownika banku lub firmy inwestycyjnej, nie wolno instalować na telefonie czy komputerze dodatkowego oprogramowania. Nie wolno udostępniać danych do logowania w bankowości elektronicznej i mobilnej np. za pomocą programów TeamViewer, AnyDesk, Quick Support, Supremo.