Reklama
HOKEJ. Żacy młodsi UKH Unia Oświęcim
- Paweł Obstarczyk
- Hokej
- 22 marca 2013
- 14:39
Reklama
O hokeju, treningach i atmosferze w drużynie z Karolem Dworzakiem, Kamilem Szlachtą, Erykiem Szałaśnym, Szymonem Zapałą i Januszem Mamoń-Bratkiem, zawodnikami drużyny żaka młodszego UKH Unia rozmawia Paweł Obstarczyk.
Jest wiele dyscyplin sportowych. Dlaczego wybraliście hokej?
- W hokeju podoba mi się to, że jest to sport brutalny. Podczas meczów jest dużo gry ciałem i często dochodzi do spięć między zawodnikami. Przebywając na tafli czuję adrenalinę. Moim zdaniem, w innych sportach nic ciekawego się nie dzieje. - Karol Dworzak.
- Na meczu hokejowym ciągle coś się dzieje. Sytuacja zmienia się bardzo szybko. Strzelamy gola, za chwilę go tracimy. Są bójki, spięcia, akcje podbramkowe. To właśnie lubię w tej dyscyplinie sportu. Poza tym lepiej jeździ mi się na łyżwach niż biega. - Kamil Szlachta.
- To moja pasja. Inne dyscypliny sportu mało mnie interesują. Ludzie powinni robić to, co kochają. - Eryk Szałaśny.
Jak się wam trenuje? Jest ciężko?
- Treningi są bardzo dobrze prowadzone. Trener zmusza nas do tego, byśmy byli zdyscyplinowani. Uczy nas tego, że musimy być zawsze najlepszymi kolegami. Ciągle przypomina nam zasadę: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Na zajęciach i meczach uczymy się też myśleć. Hokeista musi być cierpliwy. Nieraz chciałoby się nieczysto zagrać lub bić się z kimś, kto nas prowokuje, ale my powinniśmy być spokojni, by nie narażać swojego zespołu na kary. - Eryk Szałaśny.
- Treningi są ciężkie. Nauka techniki nie jest łatwa. Trener czasami na nas krzyczy, jak coś źle wykonujemy, ale to nam nie przeszkadza, lecz motywuje. - Karol Dworzak.
- Treningi sprawiają mi dużo radości, choć nie zawsze są lekkie. - Szymon Zapała.
- Czasami jest ciężko i monotonnie, ale można się przyzwyczaić. - Janusz Mamoń-Bratek.
Jaka jest atmosfera w waszej drużynie?
- Zdarzają się sprzeczki, ale one są krótkotrwałe i motywują nas do dalszej pracy.- Bartek Marcinek
- Czasami się kłócimy, ale w gruncie rzeczy się lubimy. Po treningach odwiedzamy się i razem bawimy. Jesteśmy prawdziwą drużyną. Większa rywalizacja jest z czwartą klasą. - Kamil Szlachta.
- Hokeiści to twardzi mężczyźni. Jeśli pojawi się jakieś zagrożenie dla jakiegoś zawodnika lub całej naszej drużyny, to na pewno wszyscy rzucimy się do obrony. - Eryk Szałaśny.
Jak oceniacie swoje dotychczasowe osiągnięcia?
- Tak na prawdę to wygrana mało nas interesuje. Tu chodzi o satysfakcje z tego co robimy i o podnoszenie swoich umiejętności. Kiedyś przegrywaliśmy z wszystkimi i to bardzo wysoko. Teraz widać poprawę w naszej grze. Wyniki jeszcze nie są rewelacyjne, ale widoczne jest to, że stajemy się lepsi. Rozwijamy się i o to właśnie chodzi. - Eryk Szałaśny.