Reklama
20 kwietnia 2026, poniedziałek
HOKEJ. Wymęczone zwycięstwo na początek
- Paweł Wodniak
- Hokej
- 10 września 2010
- 23:09
Reklama
W pierwszym swoim meczu ligowym w sezonie 2010/11 Aksam Unia Oświęcim podejmowała JKH GKS Jastrzębie. Kibice gospodarzy mogą być zadowoleni ze zwycięstwa i trzech zdobytych przez nich punktów. Dużo do życzenia pozostawiała jednak gra zawodników.
W pierwszej tercji inicjatywę posiadali podopieczni Ladislava Spisiaka. Przewaga jaką mieli wynikała w dużej mierze z kar, które łapali zawodnicy gości. Co z tego, że hokeiści Aksamu Unii grali z przewagą jednego lub nawet dwóch zawodników skoro nie potrafili tych sytuacji wykorzystać? W pierwszych dwóch okresach gry w osłabieniu zawodnicy klubu z Jastrzębia dopuścili biało - niebieskich do zaledwie dwóch groźnych strzałów. W 5. minucie i 38. sekundzie uderzenie Wojciecha Wojtarowicza obronił Kamil Kosowski. Minutę i 17 sekund później Lukas Riha wyłożył krążek przed bramkę Grzegorzowi Piekarskiemu, ale ten w dogodnej sytuacji nie trafił do bramki. W tej części gry hokeiści Aksamu Unii łącznie przez minutę i 48 sekund grali z podwójną przewagą. W tym czasie ani raz poważnie nie zagrozili bramce strzeżonej przez Kosowskiego.
Atakowali również goście. Dwa razy bramkarz Aksamu Unii obronił ich strzały z dalszej odległości. Próbował go zaskoczyć Richard Kral i Petr Lipina. W 12. minucie i 31. sekundzie gospodarze mogli wyjść na prowadzenie. Po jednym z ataków zawodników JKH gospodarze przeprowadzili kontrę. Lukas Riha otrzymał świetne podanie od Roberta Krajciego, lecz nie zdołał umieścić gumy w siatce.
Druga tercja zaczęła się źle dla gospodarzy. W 22. minucie i 10. sekundzie błąd popełnił Marek Modrzejewski. Zawodnik Aksamu Unii zamiast wybić krążek podał go prosto do stojącego przed bramką Arkadiusza Kąkola a ten skorzystał z prezentu i strzelił gola dla swojego zespołu. Od tego momentu hokeiści klubu z Oświęcimia zaczęli grać jeszcze bardziej nerwowo niż wcześniej. Do końca tej części gry nie przeprowadzili żadnej groźnej akcji. Dwa razy bliscy strzelenia drugiego gola byli podopieczni Jiri Reznara. W 24. minucie i 30. sekundzie i w 32. minucie i 59. sekundzie Adrian Labryga starał się pokonać Krzysztofa Zborowskiego, ale ten wykazał się refleksem i oba strzały wybronił.
W 43. minucie i 39. sekundzie świetną okazję na pokonanie Kamila Kosowskiego miał Adrian Kowalówka. Swoją szansę jednak zmarnował. 48 sekund później kibice biało-niebieskich, których było na meczu około 2 000 pierwszy raz w tym sezonie cieszyli się ze strzelonej przez Aksam Unię bramki. Kosowskiego pokonał Grzegorz Piekarski. W 49. minucie i 19. sekundzie Mateusz Danieluk okiwał trzech zawodników gospodarzy, lecz trafił krążkiem w słupek. W 51. minucie i 22. sekundzie część kibiców wstała z miejsc by świętować strzelenie przez gospodarzy drugiej bramki. Wtedy to Robert Krajci wyłożył gumę Kowalówce tak, że temu pozostało tylko skierować ją do odsłoniętej bramki. Ku zdziwieniu fanów gospodarzy nie uczynił tego jednak. W 53. minucie i 40. sekundzie Robert Krajci uderzył krążek w kierunki bramki. Ten odbił się od poprzeczki. Zawodnicy klubu z Oświęcimia twierdzili, że gol padł. Trzy minuty później w przerwie w grze sędzia spotkania Włodzimierz Marczuk obejrzał zapis video i gola uznał. Do końca spotkania zawodnikom klubu z Jastrzębie nie udało się już wyrównać.
Zwycięstwo w pierwszym meczu ligowym na pewno cieszy zawodników i kibiców Aksamu Unii. Jeśli jednak hokeiści z klubu z Oświęcimia, chcą osiągać dobre rezultaty w następnym meczach muszą jednak wyeliminować sporo błędów. Kolejne spotkanie biało - niebiescy rozegrają w niedzielę z Naprzodem w Janowie.
Piątek 10 września 2010 r. Aksam Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 2:1 (0:0, 0:1, 2:0)
Bramki: 0:1 Arkadiusz Kąkol (22.10), 1:1 Grzegorz Piekarski - Robert Krajci - Lukas Riha (5/4) (44.24), 2:1 Robert Krajci - Lukas Riha - Grzegorz Piekarski (5/4) (53.40)
Skład Aksamu Unii Oświęcim: Krzysztof Zborowski ( Przemysław Witek nie zagrał) - Grzegorz Piekarski, Jerzy Gabryś (2), Lukas Riha (2), Sebastian Kowalówka, Robert Krajci - Adrian Kowalówka, Peter Gallo (2), Wojciech Wojtarowicz, Peter Tabacek, Waldemar Klisiak - Piotr Cinalski, Tomasz Połącarz (2), Marek Modrzejewski (2), Mariusz Jakubik (2), Jakub Radwan oraz Wojciech Stachura i Łukasz Sękowski
Trener: Ladislav Spisiak
Skład JKH GKS Jastrzębie: Kamil Kosowski ( Daniel Kachniarz nie zagrał) - Patrik Rimmel, Mateusz Bryk (6), Petr Lipina, Richard Kral, Mateusz Danieluk (2) - Daniel Galant (4), Bartosz Dąbkowski, Maciej Urbanowicz (2), Marcin Słodczyk (2), Milan Furo (8) - Tomasz Pastryk, Adrian Labryga, Richart Bordowski, Arkadiusz Kąkol, Tomasz Kulas oraz Kamil Górny. Dodatkowo JKH ukarane zostało 2 minutami kary za nadmierna liczbę zawodników na lodzie.
Trener: Jiri Reznar
Kary: 12 - 24
Sędzowie: Włodzimierz Marczuk - Marek Wieruszewski, Grzegorz Klich.
Relacja filmowa z meczu w sobotę.
Na zdjęciu: Drużyna Aksam Unia Oświęcim pokonała rywali z Jastrzębia. Fot. Bartosz Karpowicz.