Reklama
20 kwietnia 2026, poniedziałek
Hokej. Porażka Aksamu Unii z Energą Stoczniowiec
- Paweł Wodniak
- Hokej
- 26 stycznia 2010
- 12:07
Reklama
Aksam Unia przegrała na z Energą Stoczniowiec Gdańsk 2:3. Kasjan Wanat.
Aksam Unia Oświęcim przegrała z Energą Stoczniowiec Gdańsk 2:3. Biało-niebiescy nadal są jednak głównymi faworytami do awansu do fazy play-off z grupy średniej. Z trzech punktów na pewno cieszą się kibice z Gdańska, gdyż one przybliżyły tą drużynę do gry o miejsca 1-8. Niezadowoleni są natomiast fani Ciarko KH Sanok, którzy liczyli na potknięcie gdańskiego klubu w Oświęcimiu.
Myli się jednak ten, kto uważa, że biało-niebiescy odpuścili mecz. Gospodarze walczyli do końca o dobry wynik. Brakowało im skuteczności oraz popełniali duże błędy w obronie. Spotkanie od ataków rozpoczęli podopieczni Alesza Flaszara. To hokeiści oświęcimskiego klubu mieli przewagę w pierwszych minutach meczu. Pierwsza groźna akcja gości zakończyła się bramką.
W 7. minucie i 27. sekundzie błąd przy wyprowadzaniu krążka popełnił Mariusz Obstarczyk. Przejęli go zawodnicy z Gdańska i przeprowadzili skuteczny atak. Guma po uderzeniu Pawła Benasiewicza odbiła się od słupka. Trafiła ona do Arona Chmielewskiego, a ten skierował ją do siatki.
W 8. minucie i 34. sekundzie goście wykorzystali bierność obrońców Aksam Unii i strzelili drugą bramkę. Zupełnie nieobstawiony stojący tuż przed bramkarzem Jan Steber otrzymał krążek od Jarosława Rzeszutko i bez problemu skierował go do bramki strzeżonej przez Zbigniewa Szydłowskiego. Po tym golu gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Pierwszą bramkę w tym meczu zdobyli w 11. minucie i 47. sekundzie. Waldemar Klisiak podał krążek Wojciechowi Wojtarowiczowi, a ten pokonał Przemysława Odrobnego. Był to jego pierwszy gol po ośmiu spotkaniach.
- W takiej sytuacji nie znajdowałem się już od dawna. W wcześniejszych meczach nie wykorzystywałem dogodnych okazji. W tym meczu to się udało. Mam nadzieję, że w następnych spotkaniach krążek będzie częściej wpadał do siatki po moich uderzeniach - powiedział po spotkaniu z Stoczniowcem Wojciech Wojtarowicz.
Gospodarze wyrównali w 20. minucie i 32. sekundzie. Wzorcowo przeprowadzili oni trójkową akcję. Petr Gallo podał gumę Wojciechowi Wojtarowiczowi, który oddał ją do świetnie ustawionego Mariusza Jakubika. Ten nie miał żadnych problemów z pokonaniem bramkarza gości. W 37. minucie i 2. sekundzie krążek trzeci raz wpadł do bramki Aksam Unii.
Początkowo sędzia główny uznał gola. Po interwencji kapitana gospodarzy Marka Modrzejewskiego sprawdził jednak zapis video i bramkę anulował. Powodem nie uznania gola był spalony w polu bramkowym.
W 42. minucie i 50. sekundzie podopieczni Andrzeja Słowakiewicza zdobyli już prawidłową bramkę. Ich akcję zapoczątkował błąd Piotra Cinalskiego. Asystę Wojciecha Jankowskiego na bramkę zamienił Tomasz Ziółkowski. W 46. minucie i 46. sekundzie znakomitą okazję na strzelenie gola wyrównującego dla Aksam Unii miał Martin Bucek, lecz przegrał on pojedynek jeden na jeden z Przemysławem Odrobnym.
W 48. minucie i 39. sekundzie bliski strzelenia gola był Tomasz Połącarz. Krążek po jego uderzeniu złapał bramkarz Energi Stoczniowca. Minutę później ten sam zawodnik trafił gumą w słupek. W 51. minucie i 46. sekundzie z dobrej strony pokazał się Zbigniew Szydłowski. Obronił on świetny strzał Tomasza Ziółkowskiego.
W 54. minucie i 27. sekundzie znakomitą okazję zmarnował Marek Modrzejewski. Nie zdołał umieścić krążka w siatce z najbliższej odległości. Minutę i 20 sekund później na bramkę uderzał Martin Bucek. Krażek odbił się od maski Przemysława Odrobnego i spadł koło linii bramkowej. Żadnemu z napastników nie udało się dobić strzału Bucka, a gumę wybił obrońca gości. W 58. minucie i i 32. sekundzie tylko poprzeczka uratowała gospodarzy przed utratą czwartej bramki po dobrym uderzeniu Arona Chmielewskiego. Minutę przed końcem spotkania Alesz Flaszar wycofał bramkarza. Nie przyniosło to jednak żadnego efektu.
Podczas meczu poważna kontuzja przytrafiła się Petrowi Tabackowi z Aksam Unii Oświęcim. Uszkodził on bark i prawdopodobnie w tym sezonie już nie zagra.
- Był to bardzo wy równany mecz. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego miałem spore obawy. W przypadku zwycięstwa Aksam Unia miał by nad nami sporą przewagę punktową. Teraz czeka ich jeszcze mecz w Gdańsku a także z Ciarko KH Sanok. Wszystko jeszcze może się wydarzyć. Cieszę się, że w końcu się przełamaliśmy i pokonaliśmy Aksam Unię na jej terenie - powiedział po meczu Andrzej Słowakiewicz, trener Energi Stoczniowca Gdańsk.
- Przegraliśmy, ponieważ mieliśmy wiele szans na strzelenie goli, ale ich nie wykorzystywaliśmy a błędy po których przeciwnicy trafiali do naszej siatki były katastrofalne - powiedział Alesz Flaszar, trener Aksam Unii Oświęcim.
Niedziela 24 stycznia Aksam Unia Oświęcim - Energa Stoczniowiec Gdańsk 2:3 (1:2, 1:0, 0:1)
Bramki: 0:1 Aron Chmielewski - Paweł Benasiewicz - Marek Wróbel (7.27), 0:2 Jan Steber - Jarosław Rzeszutko (8.34), 1:2 Wojciech Wojtarowicz - Waldemar Klisiak - Mariusz Jakubik (11.47), 2:2 Mariusz Jakubik - Wojciech Wojtarowicz - Petr Gallo (20.32), 2:3 Tomasz Ziółkowski - Wojciech Jankowski - Milan Furo (42.50) (5/4)
Skład Aksam Unii Oświęcim: Zbigniew Szydłowski (Sebastian Stańczyk nie zagrał) - Petr Gallo, Adrian Kowalówka (4), Waldemar Klisiak (2), Mariusz Jakubik (4), Wojciech Wojtarowicz - Piotr Cinalski, Miroslav Javin (2), Wojciech Stachura (6), Petr Tabacek, Martin Bucek (2) - Tomasz Połącarz, Mariusz Obstarczyk, Marek Modrzejewski, Mateusz Adamus, Maciej Szewczyk.
Trener: Alesz Flaszar.
Skład Energi Stoczniowiec Gdańsk: Przemysław Odrobny (Sylwester Soliński nie zagrał) - Mateusz Rompkowski, Artur Kostecki (2), Jan Steber, Jarosław Rzeszutko, Roman Skutchan (6) - Paweł Benasiewicz, Bartłomiej Wróbel (2), Milan Furo, Tomasz Ziółkowski (2), Wojciech Jankowski - Paweł Skrzypkowski, Dawid Maciejewski, Maciej Rompkowski, Marek Wróbel (2), Aron Chmielewski.
Trener: Andrzej Słowakiewicz.
Kary: 20 - 14.