Reklama
HOKEJ. Niespodziewana porażka Aksamu Unii
- Paweł Obstarczyk
- Hokej
- 31 stycznia 2014
- 23:57
Reklama
Aksam Unia niespodziewanie uległa HC GKS Katowice. Drużyna przyjezdna wygrała w Oświęcimiu 5:4.
HC GKS Katowice przyjechał do Oświęcimia w osłabionym składzie, Wyniki ostatnich meczów klubu ze Śląska nie powalały na kolana. Hokeiści drużyny, która bez wątpienia nie była faworytem do zwycięstwa zagrali jednak w piątek bardzo ambitnie.
Wynik meczu otworzyli w 12. minucie goście. Na listę strzelców wpisał się Mikeš. Drużyna przyjezdna grała wtedy z przewagą jednego zawodnika. W 15. minucie gospodarze wyrównali. Hokeista Aksamu Unii otrzymał dobre podanie od Wojtarowicza i uderzył skutecznie z pierwszego krążka. W 18. minucie Jaros strzelił swojego drugiego gola w tym spotkaniu, a kibicom miejscowych wydawało się, że wszystko wraca do normy. Kasperczyk oddał strzał z okolic linii niebieskiej, a ustawiony przy bramce „Maliniak” pokonał Malinowskiego. Ostatnie słowo w pierwszej tercji należało do ekipy przyjezdnej. Z linii niebieskiej na bramkę uderzył Bigos. Fikrt odbił gumę przed siebie. Dopadł do niej Słodczyk, wymanewrował bramkarza oświęcimskiego klubu i skierował krążek do siatki.
W drugiej tercji prawie cały czas krążek był w posiadaniu gospodarzy. Nic konkretnego z tego nie wyniknęło. Hokeiści miejscowego klubu atakowali, a goście zdobywali gole. Reprezentanci katowickiego klubu mądrze się bronili i przeprowadzili dwie skuteczne kontry. W 27. minucie wydawało się, że Fikrt obroni strzał Drzewieckiego, jednak krążek znalazł drogę do siatki. W 29. minucie kolejna nienajlepsza interwencja bramkarza z Czech przyczyniła się do utraty gola na 2:4. Jego strzelcem był Jaskólski.
41 sekund po rozpoczęciu trzeciej tercji goście zadali piąty celny cios. Witka, który w drugiej odsłonie zastąpił między słupkami Fikrta, pokonał Frączek. Od tego momentu gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Grali bardziej zdecydowanie i stwarzali coraz to większe zagrożenie pod bramką Malinowskiego. W 53. minucie Tvrdoň obsłużył podaniem najeżdżającego na bramkę Lipinę, a ten strzelił gola od poprzeczki. Niecałe dwie minuty przed końcem spotkania Peter Mikula zdjął z lodu bramkarza. W 59. minucie Barinka przyjął gumę przed bramką i precyzyjnym strzałem zdobył gola na 4:5. W końcówce gospodarze mieli jeszcze sytuacje bramkowe, ale ich nie wykorzystali.
Piątek 31 stycznia Aksam Unia Oświęcim - HC GKS Katowice 4:5 (2:2, 0:2, 2:1)
Bramki: 0:1 Mikeš - Drzewiecki - Zukal (5/4) (11.44), 1:1 Jaros - Wojtarowicz - Tabaček (14.47), 2:1 Jaros - Kasperczyk - Barinka (5/4) (17.50), 2:2 Słodczyk - Bigos - Danko (19.48), 2:3 Drzewiecki (26.41), 2:4 Jaskólski - Różycki (28.45), 2:5 Frączek - Szymański - Drzewiecki (40.41), 3:5 Lipina - Tvrdoň - Jakeš (52.57), 4:5 Barinka - Jakeš - Jaros (6/5) (58.04).
Składy:
Aksam Unia Oświęcim: Fikrt (od 28.46 Witek) - Zošiak, Kasperczyk, Jaros, Tabaček, Barinka - Połącarz, Jaros, Tvrdoň, Lipina, Wojtarowicz (2) - Gábriš, Ciura, Bepierszcz, Różański (2), Adamus - Piekarski (2), Nowotarski, Urbańczyk, Stachura, Modrzejewski.
HC GKS Katowice: Malinowski - Podsiadło, Zukal, Szymański, Frączek (2), Drzewiecki - Bigos, Danko, Mikeš) , Słodczyk, Musiał oraz Krokosz (4), Kostromitin, Jaskólski, Różycki.