• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

HOKEJ. Już tylko trzy punkty dzielą Aksam Unię od pierwszej czwórki

Reklama


W piątek 2 grudnia do Oświęcimia na mecz ligowy przyjechała drużyna JKH GKS Jastrzębie. Było to kolejne ze spotkań, które biało-niebiescy musieli koniecznie wygrać. Przed meczem gospodarze tracili bowiem 4 punkty do czwartego w tabeli GKS Tychy i siedem do JKH GKS.





W pierwszej tercji częściej przy krążku znajdowali się goście. Często rozgrywali akcje w tercji obronnej Aksamu Unii. W 7. minucie stanęli przed szansą potwierdzenia swojej przewagi bramką. Strzał Martina Ivicica obronił Krzysztof Zborowski a dobitka Błażeja Salamona byłą niecelna. Pierwsi gola strzelili biało-niebiescy. W 8. minucie rozegrali oni szybką i ładną dla oka akcję. W jej końcowej etapie Lukas Riha podał krążek przed bramkę Radkowi Prochazce. Słowak sprytnym uderzeniem pokonał Kamila Kosowskiego. Goście wyrównali w 11. minucie. JKH GKS grał wtedy z przewagą jednego zawodnika, gdyż na ławce kar siedział Wojciech Wojtarowicz. Richard Bordowski podał gumę wzdłuż bramki Maciejowi Urbanowiczowi, a ten z najbliższej odległości wpakował ją do siatki.

W 12. minucie przed szansą na wyprowadzenie swojej drużyny na prowadzenie stanął Prochazka. Otrzymał on podanie od Rihy. Strzał środkowego Aksamu Unii bardzo ładnie obronił Kosowski. Pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem remisowym.

W drugiej tercji przewagę osiągnęli gospodarze. Udało się im to potwierdzić bramką w 24. minucie. Mikołaj Łopuski zjechał z lewego skrzydła w kierunku bramki i strzałem po ziemi pokonał golkipera drużyny przyjezdnej. Pięć minut później Mariusz Jakubik otrzymał krążek od Patryka Noworyty i wyprzedził obrońców ekipy przyjezdnej. Jakubik zamiast umieścić gumę w siatce, przerzucił ją nad poprzeczką. Goście nie mieli zamiaru łatwo się poddać. Zborowski został zmuszony do pokazania próbki swoich umiejętności w 32. minucie, kiedy wygrał pojedynek jeden na jeden z Mateuszem Danielukiem. Zbora nie dał się pokonać także Urbanowiczowi.

W 34. minucie bliski strzelenia bramki był Jerzy Gabryś. Krążek po jego uderzeniu obił słupek. W 35. minucie gospodarze spotkania wykorzystali okres gry w przewadze. Kosowski obronił strzał Miroslava Zatki, ale wobec dobitki Roberta Krajciego był bezradny. W 37. minucie Urbanowicz sprytnym strzałem pokonał Zborowskiego i wlał w serca swoich kolegów z drużyny nadzieję na dobry wynik.

W trzeciej tercji na lodzie bezwzględnie dominowali podopieczni Charlesa Franzena. Pracę ułatwiali im rywale, którzy bardzo często byli odsyłani na ławkę kar przez sędziego głównego. W 43. minucie fani biało-niebieskich kolejny raz mieli powody do zadowolenia. Asystę Łopuskiego na bramkę zamienił Marcin Jaros.

To nie było ostatnie słowo miejscowych. W 50. minucie grali oni z przewagą dwóch zawodników. Hokeiści oświęcimskiego klubu nie mieli zamiaru zmarnować takiej okazji. Prochazka wycofał krążek do Tomasza Połącarza a ten mocnym strzałem umieścił go w samym okienku bramki JKH GKS. W 52. minucie było już 6:2. Aksam Unia kolejny raz wykorzystała to, że grała z podwójną przewagą. Zatko mógł zagrać gumę do swoich kolegów ustawionych przed bramką. Prawy obrońca podał ją do tyłu do Petera Tabacka. Słowak strzelił szóstą bramkę dla swojego zespołu.

Po tym golu kibice byli świadkami walki bokserskiej Zatki z Urbanowiczem. Trzeba przyznać, że Sebastian Kryś, sędzia główny spotkania potraktował zawodników bardzo ulgowo. Urbanowicz dostał łącznie cztery minuty a Zatko dwie. Kibiców bardziej zdziwiło to, co stało się później. Sędzia nakazał wznowienie przy buliku a nie ze środka.

Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Aksamu Unii 6:3, gdyż w 57. minucie do siatki trafił Patryk Kogut.
- Myślę, że to był dobry mecz. W pierwszej tercji byliśmy lepsi od rywali. W drugiej i trzeciej części meczu ta sytuacja się zmieniła. W trzeciej odsłonie naszym gwoździem do trumny były liczne kary - powiedział Jiri Reznar, trener JKH GKS Jastrzębie.

- Jestem zadowolony z postawy zawodników i oczywiście ze zwycięstwa. W pierwszej tercji JKH GKS grał szybko. W dwóch pozostałych odsłonach grała już tylko jedna drużyna. Obecnie mamy problemy z kontuzjami, więc nie jest nam lekko. Cieszy mnie to, że chłopcy potrafili się zmobilizować i walczyć do końca. Postawiłem dziś na Krzysztofa Zborowskiego i to był strzał w dziesiątkę. Zadowolony jestem z także z postawy obrońców: Noworyty i Piekarskiego - powiedział Charles Franzen, trener Aksamu Unii.

Piątek 2 grudnia Aksam Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 6:3 (1:1, 2:1, 3:1)

Bramki: 1:0 Radek Prochazka - Lukas Riha - Mikołaj Łopuski (7.29), 1:1 Maciej Urbanowicz - Richard Bordowski (5/4) (10.17), 2:1 Mikołaj Łopuski (23.34), 3:1 Robert Krajci - Miroslav Zatko - Jerzy Gabryś (5/4) (34.25), 3:2 Maciej Urbanowicz - Richard Kral (36.41), 4:2 Marcin Jaros - Mikołaj Łopuski - Radek Prochazka (5/4) (42.35), 5:2 Tomasz Połącarz - Radek Prochazka - Lukas Riha (6/4) (49.44), 6:2 Peter Tabacek - Miroslav Zatko (5/3) (50.48), 6:3 Patryk Kogut - Filip Drzewiecki - Błażej Salamon (56.26)

Skład Aksamu Unii Oświęcim: Krzysztof Zborowski (Przemysław Witek nie zagrał) - Patryk Noworyta, Grzegorz Piekarski, Mikołaj Łopuski, Radek Prochazka, Lukas Riha - Tomasz Połącarz, Miroslav Zatko (2), Robert Krajci (2), Peter Tabacek, Marek Modrzejewski (4) - Piotr Cinalski, Jerzy Gabryś, Marcin Jaros, Mariusz Jakubik, Wojciech Wojtarowicz (2) oraz Wojciech Stachura, Sebastian Kowalówka (2), Damian Piotrowicz (2)
Trener: Charles Franzen
Najlepszy zawodnik zdaniem trenera: Patryk Noworyta

Skład JKH GKS Jastrzębie: Kamil Kosowski (Michał Elżbieciak nie zagrał) - Martin Ivicic (2), Kamil Górny, Petr Lipina, Richard Kral, Mateusz Danieluk - Bartosz Dąbkowski (2), Mateusz Rompkowski (16), Maciej Urbanowicz (2), Marcin Słodczyk, Richard Bordowski - Adrian Labryga (4), Mateusz Bryk (2), Błażej Salamon, Filip Drzewiecki, Patryk Kogut oraz Tomasz Pastryk, Arkadiusz Kąkol, Szymon Marzec. Dodatkowo drużyna gości została ukarana dwiema minutami karnymi za rzucanie przedmiotów z boksu na taflę.
Trener: Jiri Reznar
Najlepszy zawodnik zdaniem trenera: Maciej Urbanowicz

Fotorelacja Wojciecha Nowakowskiego i Kasjana Wanata w dziale Galerie sportowe portalu Fakty Oświęcim.