Reklama
14 czerwca 2026, niedziela
HOKEJ. Horror w Toruniu
- Paweł Obstarczyk
- Hokej
- 11 lutego 2012
- 08:35
Reklama
Aksam Unia przegrała po rzutach karnych z Nestą Karawelą Toruń i nadal nie może być pewna awansu do pierwszej czwórki. Teraz czekają ją dwa ciężkie mecze z GKS Tychy i Cracovią Kraków.
Problemy biało-niebieskich rozpoczęły się już kilka godzin przed meczem. W czasie podróży w okolicach Częstochowy zepsuł się bowiem autobus, którym jechali zawodnicy oświęcimskiego klubu. Spotkanie rozpoczęło się 20 minut po czasie.
Być może ta nerwowa sytuacja w jakimś stopniu wpłynęła na postawę zespołu gości. W pierwszych minutach gra nie układała się po myśli ekipy przyjezdnej. To jednak zawodnicy oświęcimskiego klubu otworzyli wynik spotkania. W 9. minucie z bliska krążek uderzył Valusiak i skierował go do siatki.
W 17. gospodarze doprowadzili do remisu. Podanie zza bramki Kuchnickiego na gola zamienił Marmurowicz. Niecałą minutę później znów powody do radości mieli kibice Nesty Karaweli. Baranyk w pojedynkę przeprowadził skuteczną kontrę i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
W drugiej odsłonie nieliczna grupa kibiców obejrzała aż pięć bramek. Gola na 2:2 strzelił Kowalówka. W 27. minucie ładnym strzałem z linii niebieskiej popisał się Koseda i to zawodnicy gospodarzy byli bliżsi wygrania meczu. W 37. minucie kibice miejscowej drużyny przecierali oczy ze zdumienia, gdy ich ulubieńcy stracili bramkę grając w podwójnej przewadze. Porębski stracił gumę na rzecz Zatki. Kapitan biało-niebieskich wygrał pojedynek jeden na jeden z Plaskiewiczem. Radość biało-niebieskich nie trwała długo. W 39. minucie gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika i tym razem to wykorzystali. Koseda sprytnym strzałem pokonał Witka. Pięć sekund przed końcem gola na 4:4 strzelił Zatko. Słowak otrzymał gumę od Krajciego, ograł Porębskiego i skierował ją do bramki.
W trzeciej tercji także sporo się działo. Obie drużyny nie dały za wygraną i przeprowadzały atak za atakiem. W 53. minucie Baranyk otrzymał krążek od Porębskiego. Zawodnik Nesty Karaweli wykorzystał dobrą okazję i strzelił piąta bramkę dla swojego zespołu. Aksam Unia nie miała nic do stracenia. Biało-niebiescy musieli podkręcić tempo i atakować. 21 sekund przed końcem jeden punkt dla Aksamu Unii uratował Połącarz.
Więcej punktów podopiecznym Charlesa Franzena i Tomasza Piątka nie udało się zdobyć. Po bezbramkowej dogrywce przegrali oni konkurs rzutów karnych 2:3.
Piątek 10 lutego Nesta Karawela Toruń - Aksam Unia Oświęcim 6:5 po rzutach karnych (2:1, 2:3, 1:1, dogrywka 0:0, karne 3:2)
Bramki:0:1 Valusiak (8.18), 1:1 Marmurowicz - Kuchnicki - Gościmiński (16.46), 2:1 Baranyk (17.23), 2:2 Kowalówka - Zatko - Valusiak (23.22), 3:2 Koseda (25.04), 3:3 Zatko (36.25) (3/5), 4:3 Wróbel - Koseda - Gaisins(5/4) (38.03), 4:4 Zatko - Krajci (5/4), (39.55), 5:4 Baranyk - Porębski (5/4) (52.57), 5:5 Połącarz - Tabacek (59.39)
Rzutu Karne: Nesta Karawela Toruń: Koseda (-), Dzięgiel (+), Baranyk (+), Baranyk (+). Aksam Unia Oświęcim: Łopuski (+), Prochazka (+), Zatko (-), Prochazka (-)
Skład Nesty Karaweli Toruń: Plaskiewicz (Wąsik nie zagrał) - Smeja, Gimiński, Bomastek, Kalinowski, Bomastek (4)- Huzarski (2), Gaisins, Wróbel (2), Dzięgiel (4), Jankowski - Porębski, Lidtke, Gościmiński, Kuchnicki, Marmurowicz oraz Koseda (6), Winiarski, Chrzanowski, Kusak
Skład Aksamu Unii Oświęcim: Witek (Zborowski nie zagrał) - Noworyta, Piekarski (2), Valusiak, Prochazka, Łopuski - Gabryś, Połącarz (2), Jaros, Jakubik (12), Wojtarowicz - Urbańczyk, Zatko (2), Riha (2), Tabacek, Krajci oraz Kowalówka, Modrzejewski (2), Kasperczyk Stachura