• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

HOKEJ. Dobra gra w jednej tercji nie wystarczy

Reklama


Aksam Unia Oświęcim przegrała w Krakowie z Comarchem Cracovią 4:5. Wynik nie do końca oddaje przebieg meczu.





- W pierwszej tercji graliśmy nieźle. Naszym celem było nie stracenie bramki i to prawie nam się udało - powiedział Waldemar Klisiak, członek kadry trenerskiej oświęcimskiego klubu.

W 8. minucie jeden z ataków hokeistów Comarchu Cracovii zakończył się zdobyciem przez nich gola. Zawodnicy krakowskiego klubu grali wtedy z przewagą jednego gracza. Fikrt obronił strzał A. Kowalówki, ale wobec dobitki Chmielewskiego był bezradny. Goście okazje do strzelenia bramki mieli dopiero w końcówce pierwszej tercji. W 19. minucie Stachura nie zdołał pokonać Radziszewskiego z najbliższej odległości, a w 18. minucie dobrą indywidualną akcją nie zakończoną umieszczeniem krążka w siatce przeprowadził Sarnik. Gola mogli zdobyć też gospodarze. W 18 minucie L. Laszkiewicz znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej, ale przestrzelił. W 20 minucie krążek po strzale Valcaka obił poprzeczkę.

W drugiej tercji przewaga Comarchu Cracovii była jeszcze większa niż w poprzedniej odsłonie.

- Popełnialiśmy sporo błędów i przeciwnik je wykorzystał. Przespaliśmy tę część gry - powiedział Klisiak.

- Druga tercja była w naszym wykonaniu bardzo dobra. Wtedy to wypracowaliśmy sobie wynik - powiedział Rudolf Rohacek, trener Comarchu Cracovii.

Prowadzenie krakowskiego klubu na 2:0 w 24. minucie podwyższył Kostecki. Otrzymał podanie zza bramki od Rutkowskiego, wykorzystał błąd obrony i skierował gumę do siatki. W 35. minucie niecelny strzał oddał Besch. Guma odbiła się od bandy i wróciła przed bramkę. Przejął ją Valcak i strzelił gola na 3:0. W 37. minucie w sprawy w swoje ręce wziął Rzeszutko. Zawodnik przeprowadził skuteczną indywidualną akcję. W 38. minucie szybką akcję przeprowadziła firmowa, jak to nazwał speaker trójka zawodników. Słaboń podał krążek do D. Laszkiewicza, a ten oddał go na środek do L. Laszkiewicza. Ten drugi oddał mocny i precyzyjny strzał i wyprowadził swój zespół na trzybramkowe prowadzenie.

Trzecia tercja zaczęła się obiecująco dla gości. Podanie z lewej strony Rzeszutki na gola zamienił Różański. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Dobrą akcję Comarchu Cracovii dobrym uderzeniem zakończył Dvorak. Podopieczni Tomasza Piątka nie poddawali się jednak. W 52. minucie goście grali z przewagą jednego zawodnika. Jakubik wykazał się sprytem i nie uderzył na bramkę, lecz podał gumę do boku Tabackovi. Słowak zdołał pokonać bramkarza Comarchu Cracovii. W 55. minucie z okolic linii niebieskiej strzelał Połącarz. Radziszewski popełnił spory błąd przy obronie tego strzału. Wykorzystał to Wojtarowicz i zrobiło się 5:4.

W końcówce zespół z Oświęcimia mógł wyrównać. Najbliżej zdobycia gola był Tabacek. Guma po jego uderzeniu odbiła się od słupka. Sędzia główny dla pewności sprawdził zapis video i bramki słusznie nie uznał. W ostatnich sekundach meczu wyśmienitą okazję na pogrożenie Aksamu Unii zmarnował Valcak. Nie trafił on z z około 5 metrów do opuszczonej przez Fikrta bramki. Ostatecznie Comarch Cracovia wygrał 5:4.

- W trzeciej tercji zaczęliśmy grać tak, jak tego chcieliśmy. W końcówce mogliśmy nawet zremisować - powiedział Klisiak.

- Postaraliśmy się o to, by kibice się nie nudzili w trzeciej tercji. Popełniliśmy sporo błędów , które wykorzystali nasi przeciwnicy i różnie to się mogło skończyć - powiedział Rudolf Rohacek

W spotkaniu nie zagrał Jaros i Nikolov. Ten drugi w meczu z Ciarko PBS Bank Sanok doznał kontuzji barku. Być może zawodnik będzie mógł już zagrać w piątek z HC GKS Katowice. Kontuzja Jarosa jest poważniejsza.

Wtorek 8 stycznia Comarch Cracovia Kraków - Aksam Unia Oświęcim 5:4 (1:0, 3:1, 1:3)

Bramki:
1:0 Chmielewski - A. Kowalówka (5/4)(7.42), 2:0 Kostecki - Rutkowski (23.11), 3:0 Valcak - Besch (35.00), 3:1 Rzeszutko (36.56), 4:1 L. Laszkiewicz - D.Laszkiewicz - Słaboń (37.42), 4:2 Różański - Rzeszutko - Jakubik (43.05), 5:2 Dvorak - Fojtik (43.59), 5:3 Tabacek - Jakubik (5/4) (51.42),5:4 Wojtarowicz - Połącarz (54.45)

Składy:
Comarch Cracovia: Radziszewski (Kulig nie zagrał) - Kłys (4), Besch (4), L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz (2) - Dudas, Witowski, Dvorak, Valcak, Fojtik - A,. Kowalówka, Noworyta, Piotrowski, S. Kowalówka (2), Chmielewski - Zieliński, Sznotala, Kmiecik, Rutkowski, Kostecki.
Trener: Rudolf Rohacek.

Aksam Unia Oświęcim: Fikrt (Stańczyk nie zagrał) - Kasperczyk (2), Gabryś, Piotrowicz, Różański, Rzeszutko - Połącarz, Piekarski, Jakubik, Tabacek, Sarnik - Skrzypkowski, Modrzejewski (4), Stachura, Adamus, Wojtarowicz.
Trener: Tomasz Piątek.