• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

HOKEJ. Był doping kibiców, była walka, nie ma zwycięstwa

Reklama


W niedzielę około 3000 ludzi obejrzało mecz Aksamu Unii Oświęcim z GKS Tychy. Przez cały mecz przewaga była po stronie gospodarzy. Podopieczni Karela Suchanka atakowali, oddawali dużo strzałów. Marne to jednak pocieszenie dla kibiców Aksamu Unii. GKS wygrał to spotkanie i to zawodnicy tego klubu byli po meczu zadowoleni z wyniku.





Spotkanie z GKS Tychy wzbudził spore zainteresowanie kibiców. W niedzielę prawie wszystkie krzesełka na trybunach w oświęcimskiej hali były zajęte. Kibice z sektorów L i C od początku do końca meczu wspierali biało-niebieskich dopingiem.

W pierwszej tercji mecz mógł się podobać kibicom. Hokeiści Aksamu Unii ambitnie dążyli do strzelenia bramki. Zawodnicy śląskiego klubu byli zepchnięci do defensywy. W 10. minucie na bramkę GKS uderzył Jarosław Kłys. Guma o kilka centymetrów minęła jednak słupek. W tej samej minucie w poprzeczkę trafił Tomasz Połącarz. W 12. minucie bliski szczęścia był dwa razy Kłys i raz Jerzy Gabryś. W 14. minucie Mikołaj Łopuski podjechał pod bramkę. Przeszkadzał mu jeden z zawodników GKS. Łopuski zdołał oddać strzał. Arkadiusz Sobecki poradził sobie z jego obroną.

W pierwszej tercji gospodarze grali kilka razy w przewadze. Podopieczni Karela Suchanka cały czas przebywali w tercji obronnej tyskiego klubu i oddawali sporo strzałów. Te uderzenia były albo niecelne albo dobrze radził sobie z nimi Sobecki.

W drugiej tercji tempo ataków Aksamu Unii spadło. W 21. minucie pierwszy raz groźnie zaatakowała drużyna przyjezdna. Adam Bagiński wjechał w tercję obronną gospodarzy i strzelił. Krzysztof Zborowski był na posterunku. W 24. minucie Sobecki pokazał próbkę swoich umiejętności. Odbił krążek uderzony przez Miroslava Zatko. W 28. minucie biało-niebiescy kolejny raz grali z przewagą jednego zawodnika. W tym czasie Wojciech Wojtarowicz obił gumą poprzeczkę. W tej samej minucie Sobecki obronił strzał Zatko a Robert Krajci nie trafił do bramki. Golkiper gości nie dał się pokonać także Patrykowi Noworycie.

W 35. minucie przypomnieli o sobie hokeiści GKS. Adam Bagiński trafił gumą w słupek. Dwie minuty później hokeiści tyskiego klubu rozgrywali podwójną przewagę. Na ławce kar siedział bowiem Krajci i Lukas Riha. Podopieczni Jacka Płachty wykorzystali okazję. Do siatki krążek skierował Michał Woźnica.
W trzeciej tercji gospodarze starali się zmienić losy spotkania, lecz przyjezdni bardzo dobrze się bronili. W 41. minucie Zborowski instynktownie obronił strzał Bagińskiego. W 47. minucie dwa razy świetną okazję do strzelenia bramki miał Riha. Za pierwszym razem nie trafił z bliska do siatki a za drugim przegrał pojedynek z bramkarzem. W ostatniej minucie meczu Karel Suchanek zdjął z lodu Zborowskiego. Słabo grający w tym spotkaniu Marcin Jaros stracił krążek na rzecz Grzegorza Pasiuta. Środkowy GKS podał krążek Woźnicy a ten skierował go do pustej bramki i ustalił wynik spotkania.

Niedziela 25 września Aksam Unia Oświęcim - GKS Tychy 0:2 (0:0, 0:1, 0:1)

Bramki: 0:1 Michał Woźnica -Tomas Jakes - Łukasz Sokół (5/3) (36.42), 0:2 Michał Woźnica - Grzegorz Pasiut do pustej bramki (59.42)

Skład Aksamu Unii Oświęcim: Krzysztof Zborowski (Przemysław Witek nie zagrał) - Patryk Noworyta, Miroslav Zatko, Lukas Riha (2), Peter Tabacek, Robert Krajci (2) - Jerzy Gabryś, Jarosław Kłys, Marcin Jaros, Radek Prochazka, Mikołaj Łopuski (2) - Tomasz Połącarz, Grzegorz Piekarski (2), Wojciech Wojtarowicz (4), Sebastian Kowalówka, Petr Valusiak
Trener: Karel Suchanek

Skład GKS Tychy: Arkadiusz Sobecki (Marek Rączka nie zagrał) - Łukasz Sokół, Tomas Jakes (2), Adam Bagiński (4), Grzegorz Pasiut, Michał Woźnica (2) - Michał Kotlorz, Marian Csorich (4),Marcin Kozłowski, Teddy da Costa (4), Tomasz Kozłowski - Łukasz Mejka, Bartosz Ciura, Jakub Witecki, Radosław Galant, Paweł Banachewicz - Jakub Wanacki, Tobiasz Bigos, Martin Przygodzki, Łukasz Sośnierz, Michał Sowa. Dodatkowo drużyna GKS została ukarana dwiema minutami karnymi za celowe opóźnianie gry.
Trener: Jacek Płachta

Kary:12:18
Widzów: ok. 3000

Na zdjęciu: GKS wywiózł z Oświęcimia trzy punkty. Fot. Kasjan Wanat