• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

GROJEC. Dawidek wymaga kosztownego leczenia

Reklama


Sześciomiesięczny Dawid Skowyra z rodzicami - Piotrem i Sylwią. Fot. Paweł Wodniak.


Półroczny Dawid Skowyra z Grojca jest jednym z czworga dzieci z powiatu oświęcimskiego, chorych na mukowiscydozę. Chorobę wykryto dopiero dwa miesiące temu. Dawid wymaga całodobowej opieki i niezwykle kosztownej terapii.






- Gdy Dawidek miał cztery tygodnie, zaczął strasznie chorować. Odwadniał się, dostawał biegunki. Potem przyplątało się zapalenie płuc. W końcu lekarz zlecił badania, bo to nie było normalne, że dziecko ma od urodzenia zapalenie płuc - mówi 18-letnia Sylwia Skowyra, mama chłopca.

- Wyniki wskazują na mukowiscydozę. Nie wiemy, na ile choroba jest zaawansowana, bo Dawid jest jeszcze zbyt mały, by to stwierdzić w stu procentach - dodaje 19-letni Piotr Komornicki, tata malucha.

Dawid rozwija się normalnie, ale ma obniżoną odporność. Chociaż jest ciepło, łapie infekcje po spacerach, miewa katar i kaszel. Każdego dnia chłopczyk musi być drenowany, inhalowany, oklepywany. Zażywa też antybiotyki. Jego leczenie jest kosztowne.

- Takich małych dawek leków, jakie lekarz przepisuje Dawidkowi, Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje. Dokładne koszty leczenia tak naprawdę trudno ocenić, bo leczenie trwa dopiero dwa miesiące. Na razie to około tysiąca miesięcznie - mówi Sylwia Skowyra

Gdy rozmawialiśmy z rodzicami Dawida, byli akurat przed kupnem inhalatora za 900 złotych. Co prawda Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą daje pieniądze na leczenie dziecka, ale to jest 1500 złotych jednorazowej pomocy. To kropla w morzy potrzeb. Tymczasem Piotr nie ma stałej pracy, a Sylwia po zakończeniu szkoły i tak nie będzie mogła jej podjąć. Synek bowiem wymaga ciągłej opieki.

Tymczasem kosztują nie tylko leki i sprzęt, ale też wyjazdy do lekarzy. Co pół roku Dawid będzie jeździł do Rabki. Raz w miesiącu ma w Krakowie konsultacje z przyjmującym prywatnie lekarzem z rabczańskiej lecznicy. Pani Sylwia wybiera się też na szkolenia dla rodziców dzieci z mukowiscydozą, organizowane w Warszawie. Na razie swoje pytania kieruje do matki 16-latki z tą chorobą, mieszkającą w Rabce. Miała też kontaktować się z rodzicami 2,5 letniego Patryka Wieczorka, dla którego zbierano pieniądze na imprezie charytatywnej i podczas akcji na balu akademickim. Patryk również choruje na mukowiscydozę.

Wszystkie osoby, które zechcą wspomóc młodych rodziców w walce z chorobą ich syna, mogą wpłacić wolne datki na subkonto Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą w PKO BP SA  49 1020 3466 0000 9302 0002 3473 z dopiskiem - Dawid Skowyra.


Podatnicy, którzy chcą przekazać na rzecz Dawida procent swojego podatku, powinni w zeznaniu podatkowym w odpowiednich rubrykach wpisać: Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą - dla Dawida Skowyry i numer KRS 0000064892.


Pracodawców, którzy zechcieliby dać stabilną pracę ojcu Dawida - Piotrowi Komornickiemu - prosimy o kontakt z redakcją Faktów Oświęcim.