We wtorek kilka minut po godzinie 13 Albert Bartosz odebrał z rąk przewodniczącego gminnej komisji wyborczej zaświadczenie o wyborze na urząd wójta. Następnie złożył ślubowanie i wygłosił krótkie expose.
Na obrady drugiej w tej kadencji sesji Rady Gminy Oświęcim wybrano Dom Ludowy w Grojcu. Salę zapełnili ci, którzy przyszli pogratulować nowemu wójtowi. Nie zabrakło dwóch kontrkandydatów Bartosza. Piotr Śreniawski, wystąpił w roli przewodniczącego rady, ale na sesję przyszedł również Waldemar Klisiak, będący radnym powiatowym. Małgorzata Grzywa, dotychczasowa wójt, nie pojawiła się w Grojcu.
- Staję przed wami w poczuciu dumy, ale i odpowiedzialności. Wygraną przyjąłem z pokorą, bez cienia tryumfalizmu. Swój program wyborczy chcę realizować, współpracując ponad wszelkimi podziałami - powiedział Albert Bartosz, wójt gminy Oświęcim. - Wierzę, że w sprawach najważniejszych potrafimy się porozumieć.
Szef samorządu przypomniał, jak podczas kampanii przeciwnicy zarzucali mu, że jest spoza gminy. Bartosz przekuł to w sukces.
- Może się to okazać wielkim atutem. Żadne sołectwo, przysiółek nie będą faworyzowane - zapewnił wójt.
W czasie expose zwrócił się też do młodzieży.
- To w was tkwi siła i potencjał. Sięgajcie dalej i wyżej. Jesteście przyszłością tej gminy - kontynuował. Obiecał, że przemierzy wszystkie korytarze, zapuka do wszystkich drzwi, jeśli tylko będzie wymagało tego dobro mieszkańców gminy.
- Od jutra zabieramy się do wytężonej pracy, a już dzisiaj, od teraz, pozostaję do waszej dyspozycji - skończył swoje przemówienie Bartosz.