• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

GÓRNICTWO. Rozmowy pomiędzy Kompanią Węglową a związkami na razie bez skutku

Reklama


Kolejna runda konsultacji w sprawie restrukturyzacji Kompanii Węglowej pomiędzy związkami zawodowymi a zarządem spółki zakończyła się fiaskiem. Wszystko przez brak potrzebnych informacji i materiałów, które spółka obiecała dostarczyć górnikom.






Do Kompanii Węglowej należą m.in. KWK Brzeszcze w powiecie oświęcimskim i KWK Piast w Bieruniu, która zatrudnia wielu mieszkańców tego powiatu.

Obecnie związki zawodowe górników nie są zadowolone z postępu konsultacji. Obie strony dzieli przede wszystkim odmienny pogląd na temat łączenia kopalń, redukcji zatrudnienia w administracji i sprzedaży kopalni Knurów-Szczygłowice do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W skład Kompanii Węglowej należą także kopalnie w Brzeszczach i w sąsiadującym z Oświęcimiem Bieruniu. Je również obejmą planowane zmiany.

Kompania Węglowa przedstawiła stronie związkowej trzy warianty rozwiązań dotyczących zwolnień wśród pracowników administracji. Pierwszy z nich zakłada zwolnienie z przyczyn ekonomicznych nie 1020 osób, jak planowano wcześniej, ale 905. Druga opcja przewiduje, że 60 procent pracowników pozbawionych pracy trafiłoby do innych spółek-córek kompanii. Ostatni wariant zakłada brak redukcji zatrudnienia kosztem znacznego obniżenia wynagrodzeń.

Jak na razie związki zawodowe nie akceptują żadnej opcji. Podobnie sytuacja wygląda ze sprzedażą kopalni Knurów-Szczygłowice. Zarząd spółki oświadczył, że w przypadku pozostawienia jej w Kompanii Węglowej, konieczne będzie zawieszenie tak zwanych czternastek na co najmniej trzy lata. Związkowcy uważają jednak, że sprzedaż jednego z najlepszych zakładów wydobywczych wpłynie negatywnie na pozostałe kopanie.

Problem wypłaty tak zwanych czternastek pojawił się również na spotkaniu. Według zarządu tę część wynagrodzenia górnicy powinni dostać w ratach.

- Ta druga rata miałaby pojawić się dopiero we wrześniu. Staraliśmy się uświadomić zarządowi, że już sama propozycja takiej formy wypłacenia czternastki wywoła wzburzenie u górników. Przypomnieliśmy także zarządowi, że takie rozwiązanie rodzi konieczność wypłacenia odsetek załogom za opóźnienie - tłumaczy Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności. 

W ciągu najbliższych kilku tygodni zaplanowano kolejne rudny rozmów, podczas których związki zawodowe górników i zarząd Kompanii Węglowej będą dążyli do porozumienia.