Reklama
10 czerwca 2026, środa
Głupi żart przyczyną alarmu w Niwie
- Paweł Wodniak
- 19 października 2015
- 12:38
Reklama
To człowiek wzbudził alarm pożarowy w galerii handlowej Niwa w Oświęcimiu. O interwencji służb ratunkowych pisaliśmy w niedzielę wieczorem.
Alarm rozległ się w niedzielę o godzinie 19.16. Do galerii wyruszyły trzy zastępy strażackie z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Oświęcimiu. Trzynastu strażaków rozpoczęło wstępną ewakuację klientów i przystąpiło do poszukiwania dymu lub ognia.
Szybko jednak okazało się, że przyczyną alarmu nie był pożar, ale żartowniś, który wychodząc z Niwy wcisnął bez żadnego powodu ręczny ostrzegacz pożarowy. To wywołało interwencję służb ratowniczych.
Dowiedzieliśmy się, że sprawce alarmu i moment wciśnięcia przez niego włącznika zarejestrowały kamery monitoringu. Policjanci, którzy także w trybie pilnym przybyli do Niwy, ustalają teraz, kim jest nieodpowiedzialny osobnik. Sprawcy grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna.
- Tak lekkomyślne i karygodne zachowanie sprawcy mogło spowodować opóźnione dotarcie służb ratunkowych do ludzi potrzebujących pomocy - ocenia aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Alarm rozległ się w niedzielę o godzinie 19.16. Do galerii wyruszyły trzy zastępy strażackie z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Oświęcimiu. Trzynastu strażaków rozpoczęło wstępną ewakuację klientów i przystąpiło do poszukiwania dymu lub ognia.
Szybko jednak okazało się, że przyczyną alarmu nie był pożar, ale żartowniś, który wychodząc z Niwy wcisnął bez żadnego powodu ręczny ostrzegacz pożarowy. To wywołało interwencję służb ratowniczych.
Dowiedzieliśmy się, że sprawce alarmu i moment wciśnięcia przez niego włącznika zarejestrowały kamery monitoringu. Policjanci, którzy także w trybie pilnym przybyli do Niwy, ustalają teraz, kim jest nieodpowiedzialny osobnik. Sprawcy grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna.
- Tak lekkomyślne i karygodne zachowanie sprawcy mogło spowodować opóźnione dotarcie służb ratunkowych do ludzi potrzebujących pomocy - ocenia aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.