Reklama
Filtry, puszki, uszczelki, czyli „ekologiczna” utylizacja
- Paweł Wodniak
- Gmina Oświęcim, Na sygnale, Zieleń
- 16 marca 2026
- 14:18
Powinny trafić do punktu selektywnej zbiórki odpadów (PSZOK), ale wylądowały w zagajniku na granicy Babic i Broszkowic.
Reklama
O tym znalezisku powiadomił nas czytelnik Faktów Oświęcim. Był oburzony faktem, że ktoś zrobił sobie wysypisko na łonie natury.
Można domniemywać, że odpady pochodzą z jakiegoś warsztatu samochodowego. Składają się na nie m.in. filtry powietrza, gumowe węże, plastikowe zbiorniki i części samochodów, a także metalowe puszki.
„Ktoś musiał sobie zadać dużo trudu, żeby tu wyrzucić śmieci, bo takiej ilości nie da się przewieźć osobówką. Musiał być furgon lub ciężarówka” - mówi nam zgłaszający.
Czytelnik powiadomił nie tylko Fakty Oświęcim. Stosowną informację przekazał też do wydziału ochrony środowiska Urzędu Gminy w Oświęcimiu.
Grzywna w przypadku wyrzucenia śmieci w lesie wynosi najmniej pięćset złotych. Sąd może wymierzyć sprawcy wykroczenia karę do trzydziestu tysięcy złotych.
Gdy w odpadach są substancje chemiczne, baterie lub odpady medyczne, wykroczenie przemienia się w przęstepstwo. W tym przypadku kara wynosi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Przeczytaj również o akcji Czysta Rzeka w Gminie Oświęcim.