• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Dzień Kota. Sprawdź, kto czeka w schronisku w Oświęcimiu - FOTO

Rambo czeka na nowy dom. Fot. Fakty Oświęcim

Dzień Kota to dobry pretekst, by spojrzeć na schroniskowe mruczki inaczej. W Oświęcimiu czekają koty i kocięta.

Reklama

Spis treści

17 lutego w Polsce wypada Dzień Kota. To taki moment, kiedy łatwo wrzucić w sieć zdjęcie mruczącego ulubieńca, ale warto też pomyśleć o tych, które siedzą w schronisku i czekają na normalny dom. 

 

W Oświęcimiu na adopcję czekają zarówno dorosłe koty, jak i kocięta. Część to typowe „miziaki”, część potrzebuje czasu, spokoju i człowieka, który rozumie, że zaufanie buduje się powoli.

 

Schronisko publikuje ogłoszenia na swojej stronie i tam najszybciej widać, kto akurat szuka domu. Poniżej kilka kocich historii z aktualnych opisów.

 

Jadzia, czyli kotka, która „spadła znikąd” i szuka ciszy

 

Jadzia pojawiła się pewnego dnia przy stadzie kotów wolno żyjących. Wcześniej nikt jej w okolicy nie widział, a szybko wyszło na jaw, że to oswojona, domowa koteczka. Lubi człowieka, lubi drapanie za uszkiem i kontakt, ale ceni spokój. Z innymi kotami nie szuka awantur, jednak gdy któryś naruszy jej granice, potrafi pacnąć łapką. Opiekunowie szukają dla niej spokojnego domu, najlepiej takiego, w którym Jadzia nie będzie musiała codziennie negocjować przestrzeni z grupą innych kotów.

 

Rambo, czyli twardziel po wypadku

 

Rambo trafił do schroniska w bardzo złym stanie, najpewniej po wypadku. Ma złamany ogon, a rezonans wykazał nieoperacyjną zmianę w kręgosłupie. Mimo tego kocurek radzi sobie z ruchem zaskakująco dobrze, chodzi, biega, wskakuje na półki. Problem dotyczy czucia głębokiego, przez co Rambo załatwia się bezwiednie. Leczenie już ruszyło i zaczyna przynosić efekty, kocurek coraz częściej świadomie odwiedza kuwetę, ale trzeba liczyć się z tym, że nie wróci do pełnej sprawności i wypadki mogą się zdarzać.

Schronisko nie ukrywa, że znalezienie domu dla Rambo będzie trudne, ale też podkreśla, że to kot, który zasługuje na normalne życie po tym, co przeszedł. Jeśli ktoś ma warunki, cierpliwość i serce do opieki nad kotem z takim obciążeniem, warto zapytać o szczegóły, bo w praktyce liczy się codzienna organizacja, nie tylko dobra wola.

 

Muchomorek i Żwirek, bracia, którzy dwa razy stracili dom

 

Muchomorek trafił do schroniska razem z bratem Żwirkiem. Obaj są bardzo przyjaźni, sami podchodzą na powitanie i wyraźnie szukają kontaktu. Lubią zabawę, a ich pewniakiem jest pogoń za wędką. Opiekunowie zwracają uwagę na coś, co brzmi mocno, ale dobrze oddaje sytuację, bracia dwukrotnie stracili dom. Teraz schronisko szuka dla nich kogoś odpowiedzialnego, kto nie dopuści do kolejnego rozdziału pod tytułem „znów bezdomni”.

 

Dafne, kotka od saszety, której trzeba dać przestrzeń

 

Dafne przybyła do schroniska z bratem Arturkiem, wyglądają podobnie, ale różnią się charakterem. Arturek lepiej odnalazł się w nowym miejscu, Dafne wciąż jest płochliwa i nieufna. Najłatwiej podejść do niej w czasie karmienia, bo na widok saszety przybiega, zaczyna „gadać” i wtedy da się ją delikatnie pogłaskać. Poza tym trzyma dystans i obserwuje ludzi z bezpiecznej odległości. W nowym domu będzie potrzebowała spokoju, czasu i miejsca, gdzie może się schować. To propozycja dla kogoś, kto lubi kocią niezależność i nie oczekuje, że kot od pierwszego dnia wskoczy na kolana.

 

Wincent, spokojny kocur do wspólnego „nicnierobienia”

 

Wincent to kot, który ceni ciszę i bliskość człowieka, ale w takim spokojnym wydaniu. Lubi drzemki, najwyższą półkę legowiska albo sofę tuż obok opiekuna. Jest łagodny, nie szuka konfliktów i dobrze dogaduje się z innymi kotami, tylko że ma tak zwany „syndrom ofiary”. Nie zaczepia, ale bywa zaczepiany przez bardziej dominujące koty. Dlatego najlepiej odnajdzie się w domu bez innych kotów albo z jednym, bardzo spokojnym towarzyszem.

 

Ofelia i rodzeństwo, kociaki, które dopiero uczą się człowieka

 

Ofelia trafiła do schroniska z rodzeństwem: Opuncją, Oktawią, Olą i Oskarem. Na początku kociaki bardzo się bały, chowały się, prychały, próbowały „zniknąć”, widać, że nie miały wcześniej kontaktu z człowiekiem. Wolontariusze włożyli sporo pracy w oswajanie i to zaczęło działać. Wobec obcych nadal potrafią być nieufne, ale gdy ktoś poświęci im czas i zachęci do zabawy, szybciej nabierają zaufania. Schronisko podkreśla jedno, żaden kociak nie powinien dorastać w schronisku, dlatego tu liczy się tempo, im szybciej trafią do domów, tym łatwiej wejść w normalne życie.

 

Walduś, kociak, który wrócił z trudnego startu

 

Walduś trafił do schroniska w ciężkim stanie, był wychudzony, miał problemy z oddychaniem i opiekunowie bali się o jego życie. Dzięki opiece weterynaryjnej i pracy wolontariuszy wyszedł na prostą. Teraz to radosny kociak, który nakręca zabawę, zaczepia inne kociaki i robi wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę. Schronisko szuka dla niego domu, który doceni jego energię i pozwoli mu dalej odkrywać świat.

 

Pola i Pipi - siostry, które warto wziąć razem

 

Pixi, jedna z sióstr, już znalazła dom. Zostały Pola i Pipi. Pola na start bywa nieśmiała, ale jest ciekawska i opiekunowie piszą wprost, że wystarczy czas i cierpliwość, a powinna stać się kochanym „mruczadełkiem”. Schronisko zachęca do adopcji sióstr w pakiecie, bo to realnie ułatwia kotom adaptację, one się znają, bawią się razem i lepiej znoszą nieobecność człowieka w ciągu dnia.

 

To tylko część podopiecznych schroniska. Wszystkie, wraz z dokładnym opisem znajdują się na stronie schroniska. Koty można znaleźć TUTAJ, a kociaki - TUTAJ. Warto też obserwować profil schroniska, gdzie można znaleźć aktualności z zżycia zwierzaków. Wejdź na Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Oświęcimiu "Kamyczek" - to nowy, oficjalny profil.

 

Jeśli ktoś myśli o adopcji

 

Najważniejsze to wejść na stronę schroniska, obejrzeć zdjęcia, przeczytać opisy i po prostu zadzwonić, zapytać o charakter, zdrowie, relacje z innymi zwierzętami, o to, jak kot reaguje na dotyk, na hałas, na dzieci. Koty naprawdę różnią się „trybem życia” i to nie jest wada, tylko informacja, komu będą pasować.

 

Jak adoptować i gdzie dzwonić

 

Schronisko działa przy ul. Kamieniec 30 w Oświęcimiu. W sprawie adopcji podaje telefon 577 370 112 (można napisać sms) i e-mail biuro@schronisko.oswiecim.pl. Dla odwiedzających schronisko przyjmuje codziennie w godzinach 13.00 do 15.30.