• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Dyrektor szpitala: Na pewno nie odeślemy żadnego pacjenta

Reklama

W szpitalu w Oświęcimiu 90 procent łóżek na oddziałach wewnętrznych jest zajętych. Nie tylko przez pacjentów ze schorzeniami grypopochodnymi.


Infekcje dróg oddechowych dotykają pacjentów w każdym wieku. Wielu z nich wymaga leczenia szpitalnego.

„Mamy 108 łóżek internistycznych i 96 pacjentów. Nie są to jedynie pacjenci z grypopochodnymi schorzeniami, aczkolwiek musimy ich często oddzielać, aby nie zagrażać pacjentom o ciężkim przebiegu hospitalizacji. Nie możemy narazić pacjenta onkologicznego na zakażenie wirusami grypowymi. Takie sytuacje powodują trudności lokalowe” - mówi Edward Piechulek, dyrektor Szpitala Powiatowego. Oświęcimiu.

Na oddziale dziecięcym, największym w regionie, 30 łóżek zajmuje 24 małych pacjentów. Jest kilka przypadków grypy. Tych małych pacjentów trzeba izolować. Szpital dysponuje też dużym oddziałem chirurgii dziecięcej. Ordynator zabezpieczył tam jedną salę pięcoosobową, gdzie w razie potrzeby można będzie umieścić pacjentów z pediatrii.
„Nabyliśmy testy na 20 patogenów, co powoduje, że medycy z naszych oddziałów od razu potrafią wyłuskać i oddzielić schorzenie po czym zastosować terapię celowaną” - tłumaczy dyrektor.

W Szpitalu Powiatowym w Oświęcimiu jest aktualnie dwóch pacjentów covidowych. Przebywają w izolatkach. Lekarze podkreślają, że covid-19 jest teraz mniej agresywny niż schorzenia grypopochodne.
„Dzisiaj dajemy sobie radę z tym zasobem, który mamy. Jeśli będziemy potrzebować pomocy, jesteśmy we współpracy z Chrzanowem i Wadowicami. Na pewno nie odeślemy żadnego pacjenta wymagającego hospitalizacji.” - zapewnia dyrektor Edward Piechulek.

W Szpitalu Powiatowym w Oświęcimiu, w związku z zagrożeniem wirusami grypopochodnymi, do odwołania obowiązuje zakaz odwiedzania pacjentów.

Zobacz również:


https://faktyoswiecim.pl/fakty/oddzial-dzieciecy-zapelniony-ale-tragedii-nie-ma/