• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Dwa rozbite volkswageny i apel: noga z gazu

Fot. Policja

Liczne interwencje i dwa rozbite auta przypominają, że zimą margines błędu na drodze jest minimalny. Policja prosi kierowców o rozsądek i czujność.

Reklama

Spis treści

Na drogach powiatu oświęcimskiego znów zabrakło kilku metrów i kilku sekund na reakcję. W nocy służby dwukrotnie interweniowały w Bielanach i Witkowicach, gdzie kierowcy volkswagenów stracili panowanie nad samochodami.

 

Dwa volkswageny, dwa zderzenia

 

Najpierw w Bielanach młody kierowca volkswagena wypadł z jezdni na ulicy Mostowej i uderzył w betonowy słup energetyczny. Chwilę później, o świcie, inny volkswagen w Witkowicach na ulicy Dworskiej wpadł w poślizg i uderzył w zaparkowanego przy drodze citroena.

 

Oba zdarzenia policjanci wiążą z typowo zimowymi warunkami: śliską nawierzchnią, ograniczoną widocznością i zbyt dużą prędkością.

 

„Przy śliskiej jezdni nawet niewielkie przekroczenie prędkości i zbyt mały odstęp od innych pojazdów kończą się utratą panowania nad autem” - podkreśla aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

 

Jedź wolniej, trzymaj większy dystans

 

Policja przypomina, że zimowa jazda wymaga od kierowcy więcej pokory niż zwykle.

 

„Kierowcy muszą zwolnić i zwiększyć odległość od poprzedzającego pojazdu, żeby mieć szansę bezpiecznie wyhamować” - dodaje rzeczniczka KPP.

 

Funkcjonariusze zwracają też uwagę na podstawy, o których wielu wciąż zapomina. Przed wyjazdem trzeba dokładnie odśnieżyć samochód, łącznie z dachem i światłami. Zsuwający się w czasie jazdy śnieg potrafi nagle zasłonić widoczność albo spaść na kolejny pojazd i stworzyć zagrożenie.

 

Akcja „Zima”. Nie daj nikomu zamarznąć

 

Policyjna akcja „Zima” dotyczy nie tylko kierowców, ale też pieszych, osób w kryzysie bezdomności oraz samotnych seniorów.

 

„Jeśli widzimy człowieka, który siedzi na ławce, leży na ziemi albo błąka się bez celu w mrozie, reagujmy. Jeden telefon może uratować komuś życie” - apeluje aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka.

 

Policjanci proszą, by zwracać uwagę zwłaszcza na osoby starsze i z niepełnosprawnościami mieszkające samotnie. Jeśli istnieje podejrzenie, że ktoś marznie albo nie radzi sobie w obecnych warunkach, warto powiadomić odpowiednie służby lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.

 

Funkcjonariusze zapowiadają, że w najbliższych dniach nadal będą kontrolować miejsca, gdzie mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie, oraz zwracać szczególną uwagę na zachowanie kierowców na drogach powiatu.