• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Dwa psy w nagrzanym samochodzie. Zwierzęta były wycieńczone - FOTO

Reklama

Dzięki czujności i szybkiej reakcji mieszkańców Brzeszcz, dwóm psom udało się uniknąć tragicznego losu. 

Policjanci z Komisariatu Policji w Brzeszczach zdołali uwolnić czworonogi z wnętrza nagrzanego samochodu, gdzie były zamknięte w klatce, pozbawione dostępu do świeżego powietrza i wody. Ta historia to znak, że reagowanie na takie przypadki może uratować życie zwierząt. W niedzielę 2 lipca mieszkańcy Brzeszcz usłyszeli szczekanie dochodzące z parkingu przy ulicy Słowackiego. Okazało się, że dwa psy są zamknięte w bagażniku nagrzanego renault espace, który stał na pełnym słońcu. 
„Obawiając się o zdrowie i życie zwierząt, świadkowie wezwali służby ratunkowe pod numer alarmowy 112” - relacjonuje aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.
Na miejscu pojawił się patrol policji, który potwierdził poważne zagrożenie dla czworonogów. Mundurowi zdecydowali się na wybicie szyby w pojeździe, aby uwolnić psy. Po otwarciu auta odpięli oparcie tylnej kanapy i wyjęli klatkę z psiakami. Dzięki czujności i szybkiej reakcji mieszkańców Brzeszcz, dwóm psom udało się uniknąć tragicznego losu.  Okazało się, że zwierzęta były ciężko dyszące i wycieńczone, dlatego policjanci wezwali weterynarza, który udzielił im pomocy. Po pewnym czasie psy odzyskały sprawność. W trakcie interwencji na miejsce przybyli właściciele samochodu i zwierząt, 47-letni mieszkaniec powiatu warszawskiego oraz jego znajoma, 30-letnia mieszkanka Warszawy.  Funkcjonariusze poinformowali ich o wszczęciu postępowania w związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami. 
Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat
Działania policji zostały podkreślone przez Małgorzatę Jurecką, policjantkę pracującą na miejscu: 
„Ocalone psy są dowodem na to, że nasza interwencja była konieczna. Nie możemy tolerować znęcania się nad zwierzętami i będziemy działać zdecydowanie w takich przypadkach” - wyjaśnia Jurecka.
Podziękowania za prawidłową reakcję należą się również mieszkańcom Brzeszcz, którzy nie pozostali obojętni na szczekanie psów dochodzące z bagażnika samochodu. Ich szybka reakcja pozwoliła na udzielenie pomocy zwierzętom i być może uratowała im życie.
„Apelujemy do wszystkich osób postronnych, aby reagowali na przypadki, gdy dziecko lub zwierzę znajduje się w nagrzanym pojeździe. Wystarczy zgłosić taką sytuację służbom ratunkowym pod numerem alarmowym 112” - mówi rzecznik KPP. 
Jeśli jednak życie zagrożone jest bezpośrednio, należy działać natychmiast i wybić szybę, a nawet poprosić o pomoc przechodzące osoby. Policjanci zalecają  także udokumentowanie takich incydentów za pomocą telefonu komórkowego, co może stanowić dowód podczas kolejnych postępowań.  width=