Reklama
Drogowy weekend w powiecie oświęcimskim
- Paweł Wodniak
- Kęty, Na sygnale
- 21 września 2026
- 12:32
Na drogach powiatu w miniony weekend nie doszło do żadnego wypadku. Dwa rowerowe incydenty były lekko i suto zakropione alkoholem.
Reklama
Głupią decyzję podjął 33-letni mieszkaniec powiatu bielskiego, który pił alkohol, a następnie wsiadł na rower. Jeszcze głupiej zachował się, gdy na ulicy Wojska Polskiego w Kętach policjanci z oświęcimskiej drogówki dali mu sygnał do zatrzymania się.
Rowerzysta zamiast grzecznie stanąć przy radiowozie, wziął nogi za pas. Zaczął pedałować ze wzmożoną siłą, a kiedy skręcił w boczną uliczkę, porzucił jednoślad i postanowił sprawdzić swoją kondycję w starciu z policjantami. Przegrał, bo mundurowi okazali się wprawniejsi w biegach.
Mężczyzna tłumaczył, że uciekał, bo bał się kary za jazdę po alkoholu. Alkotester wykazał, że miał go w organizmie 0,3 promila. 33-latek dostał za to tysiąc złotych mandatu. Na tym się jednak nie skończyło. Stróże prawa wlepili mu bowiem 5 tysięcy złotych mandatu za niezatrzymanie się do kontroli drogowej.
Skrajnie nieodpowiedzialnie zachowała się 41-letnia mieszkanka gminy Kęty. Wsiadła na rower, mając w organizmie 3,3 promila alkoholu. Kobieta jechała po chodniku wzdłuż ulicy Kościelnej w Malcu. Gdy zjeżdżała z trotuaru na jezdnię, straciła panowanie nad jednośladem, przewróciła się i dotkliwie potłukła. Zespół ratownictwa medycznego (ZRM) przewiózł ją ambulansem na leczenie do Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu.
Rowerzystka musi się liczyć z grzywną w wysokości od 2,5 do 5 tysięcy złotych.