• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Drogowy weekend w powiecie oświęcimskim

Dwa drogowe incydenty dotyczą rowerzystów. Fot. Policja

Na drogach powiatu w miniony weekend nie doszło do żadnego wypadku. Dwa rowerowe incydenty były lekko i suto zakropione alkoholem.

Głupią decyzję podjął 33-letni mieszkaniec powiatu bielskiego, który pił alkohol, a następnie wsiadł na rower. Jeszcze głupiej zachował się, gdy na ulicy Wojska Polskiego w Kętach policjanci z oświęcimskiej drogówki dali mu sygnał do zatrzymania się.


Rowerzysta zamiast grzecznie stanąć przy radiowozie, wziął nogi za pas. Zaczął pedałować ze wzmożoną siłą, a kiedy skręcił w boczną uliczkę, porzucił jednoślad i postanowił sprawdzić swoją kondycję w starciu z policjantami. Przegrał, bo mundurowi okazali się wprawniejsi w biegach.


Mężczyzna tłumaczył, że uciekał, bo bał się kary za jazdę po alkoholu. Alkotester wykazał, że miał go w organizmie 0,3 promila. 33-latek dostał za to tysiąc złotych mandatu. Na tym się jednak nie skończyło. Stróże prawa wlepili mu bowiem 5 tysięcy złotych mandatu za niezatrzymanie się do kontroli drogowej.


Skrajnie nieodpowiedzialnie zachowała się 41-letnia mieszkanka gminy Kęty. Wsiadła na rower, mając w organizmie 3,3 promila alkoholu. Kobieta jechała po chodniku wzdłuż ulicy Kościelnej w Malcu. Gdy zjeżdżała z trotuaru na jezdnię, straciła panowanie nad jednośladem, przewróciła się i dotkliwie potłukła. Zespół ratownictwa medycznego (ZRM) przewiózł ją ambulansem na leczenie do Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu.


Rowerzystka musi się liczyć z grzywną w wysokości od 2,5 do 5 tysięcy złotych.