• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Dotkliwe lanie po dalekiej podróży

Starcie sosnowieckiego lidera z wiceliderem z Katowic w ramach XXXV kolejki zostało przełożone z uwagi na start „Gieksy” w finałowym turnieju o Puchar Kontynentalny w angielskim Nottingham. To oznaczało, że przed oświęcimianami otworzyła się szansa objęcia samodzielnego przodownictwa w tabeli PHL. Warunek był jeden. Biało-niebescy musieli dziś wygrać na toruńskim Tor-Torze.

Reklama

Wynik meczu otworzyli goście, a konkretnie Jakub Kubes. Czeski obrońca trafił przy słupku bramki strzeżonej przez szwedzkiego golkipera Antona Svenssona. „Stalowe Pierniki” odpowiedziały jeszcze przed pierwszą przerwą. Krążek wylądował w „okienku”, a na listę strzelców wpisał się Zdenek Sedlak. Linus Lundin był bez szans. Już pierwsza tercja pokazała, że Unii nie będzie w Toruniu łatwo o punkty.

 

Potwierdziła to druga odsłona. Torunianie objęli prowadzenie po efektownym trafieniu Mikołaja Sytego. W 35 minucie zrobiło się już 3:1. Gola zapisano prowadzącemu w klasyfikacji kanadyjskiej PHL - Andrijowi Denyskinowi. Po zagraniu byłego zawodnika Unii, krążek nieszczęśliwie odbił się od łyżwy Ville Heikkinena i zupełnie zaskoczył Linusa Lundina. Przed ostatnimi 20 minutami gospodarze mieli zatem dwie bramki w zapasie.

 

W ostatniej tercji torunianie dorzucili kolejne trzy gole i skończyło się wstydliwą porażką w zaskakująco wysokich rozmiarach 6:1. To pierwsza przegrana Unii w 2026 roku. Wcześniej oświęcimianie ograli GKS-y z Tychów, Katowic i Jastrzębia.

 

Teraz przed zespołem Roberta Kalabera dwumecz na własnym lodzie z Comarch Cracovią. Niedzielne spotkanie rozpocznie się o godz. 17, a we wtorek sędzia rzuci krążek na lód godzinę później. Wtorkowe derby Małopolski będą transmitowane na żywo przez TVP Sport.

 

W pozostałych piątkowych meczach XXXV kolejki PHL:

GKS Tychy - STS Sanok 4:0 (1:0, 0:0, 3:0)

Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie 4:1 (0:1, 0:0, 4:0)

ECB Zagłębie Sosnowiec - GKS Katowice (przełożony na 27 stycznia)

Pauzowała: BS Polonia Bytom

 

KH Energa Toruń - Unia Oświęcim 6:1 (1:1, 2:0, 3:0)

Bramki: 0:1 Kubes (Olsson Trkulja, Moutrey) 10.48, 1:1 Sedlak (Ilvessuo, Arrak) 15.28, 2:1 Syty (Baszyrow, Laitinen) 27.48, 3:1 Denyskin 34.24, 4:1 2:1 Syty (Baszyrow, Denyskin) 43.59, 5:1 Arrak (Denyskin, Zieliński) 54.03, 6:1 Napiórkowski (Lewandowski, Worona) 58.04.

 

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek, Wojciech Czech (główni), Maciej Byczkowski, Grzegorz Cytawa (liniowi). Kary: 6 i 0 minut. Widzów: 1.400.

 

Unia: Lundin - Soderberg, Matthews, Moutrey, Olsson Trkulja, Peresunko - Scarlett, Diukow, Partanen, Heikkinen, Ahopelto - Prokopiak, Kubes, Kasperlik, Rac, Prusak - Mościcki, Ziober, Galant, Kusak. Trener: Robert Kalaber.

 

Oświęcimianie niespodziewanie stracili dziś punkty w Toruniu, przegrywając w wysokich rozmiarach z KH Energą. Fot. Aleksandra Hołowiejczuk