• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Do porodu na policyjnych sygnałach

Reklama

Policjanci z oświęcimskiej drogówki mieli minionej nocy nietypowe zadanie. Eskortowali samochód, którym mężczyzna wiózł żonę do szpitala. Kilka chwil później kobieta urodziła synka.

Aspirant Tomasz Łąką i sierżant sztabowy Lucjan Galski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu mieli nocną służbę. Kiedy zjeżdżali z mostu Piastowskiego do ronda Płonki, dostrzegli jadący zamkniętą częściowo ulicą samochód.

Jak się chwilę później okazało, jego kierowca chciał wjechać na most pod prąd. Jednak na widok policyjnej alfy romeo zatrzymał renaulta, którym jechał, wyskoczył z samochodu i zaczął machać rękami. Policjanci podjechali do niego.

- Okazało się, że w samochodzie jest rodząca kobieta. Właśnie odeszły jej wody. Liczyła się więc każda sekunda - opowiada Tomasz Łąka.

Funkcjonariusze nawrócili radiowóz i kazali się kierowcy renaulta trzymać blisko alfy. Włączyli sygnały i pognali, początkowo pod prąd, do Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu.

- Gdy dojechaliśmy, pomogliśmy tej pani przejść na SOR (szpitalny oddział ratunkowy - przyp. red.) i na tym nasza rola się skończyła - mówi Lucjan Galski.

- Niewiele brakowało, a musielibyśmy odbierać poród - dodaje Tomasz Łąką.

Sierżant Galski ma już doświadczenie w tej kwestii. Przed laty wraz z taksówkarzem przyjmował poród, gdyż kobieta zaczęła rodzić w samochodzie.

Chłopczyk, który tej nocy przyszedł na świat chwilę po policyjnej akcji jest zdrowy.