• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Citroen dachował w Łowiczkach, volkswagen w ogrodzenie - FOTO

Fot. Policja

Citroen dachował na chodniku w Łowiczkach, a volkswagen uderzył w ogrodzenie w Piotrowicach. W obu przypadkach świadkowie nie zastali kierowców na miejscu.

Reklama

Do pierwszej kolizji doszło w Łowiczkach w gminie Zator, na ulicy Granicznej. Służby ratunkowe przyjechały tuż po godz. 22, gdy zgłaszający poinformowali, że citroen wypadł z jezdni i dachował na chodniku. Świadkowie mówili też o dwóch osobach, które miały oddalić się z miejsca zdarzenia.

 

Policjanci razem ze strażakami przeszukali okolicę, ale nie znaleźli osób, które mogły jechać tym autem. Funkcjonariusze wykonali oględziny pojazdu i miejsca kolizji, a potem zabezpieczyli citroena administracyjnie. Podczas dalszych czynności policjanci ustalili, że w chwili zdarzenia citroenem kierował 21-letni mieszkaniec Oświęcimia, który jest właścicielem samochodu.

 

Kilka godzin później służby interweniowały w Piotrowicach w gminie Przeciszów, na ulicy Andrychowskiej. Zgłoszenie wpłynęło tuż przed godz. 2. Na miejscu policjanci zastali volkswagena, który uderzył w ogrodzenie. Z relacji zgłaszających wynikało, że w pojeździe nie ma żadnych osób.

 

Policjanci sprawdzili pobliski teren, ale nikogo nie odnaleźli. Funkcjonariusze wykonali oględziny i zabezpieczyli pojazd administracyjnie. Teraz prowadzą czynności, które mają ustalić, kto kierował volkswagenem.

 

Policjanci przypominają, że ucieczka z miejsca kolizji może oznaczać poważne konsekwencje. Prawo traktuje takie zachowanie jako wykroczenie albo przestępstwo, zależnie od okoliczności, a sprawcy grozi grzywna, areszt albo ograniczenie wolności.

 

Kierowca, który odjeżdża, komplikuje też sprawę z ubezpieczycielem, bo takie zachowanie może utrudnić lub wykluczyć wypłatę odszkodowania.