• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

CHEŁMEK. Wzniecili pożar domu podczas pijackiej imprezy? (ZOBACZ ZDJĘCIA)

Reklama


W środowy wieczór płonął niezamieszkały dom przy ulicy Piastowskiej. Mimo, że to pustostan, w środku byli ludzie. Stan ich trzeźwości pozostawił wiele do życzenia. Akacja ratowniczo-gaśnicza ponad 40 strażaków trwała ponad dwie godziny.






Dym wydobywający się z pustostanu dostrzegł policjant, wracający ze służby. Natychmiast podjechał pod dom. Okazało się, że budynek był pustostanem tylko w teorii. Wewnątrz przebywały dwie osoby. Funkcjonariusz dołączył do jednego z mieszkańców pobliskiego domostwa, który ewakuował już jednego z dzikich lokatorów. Drugiego przy pomocy drabiny wyprowadzili dopiero strażacy.

Na miejsce przyjechały najpierw cztery zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Oświęcimiu i Ochotniczych Straży Pożarnych w Chełmku, Gorzowie, Bobrku i Brzezince. Później dojechało pięć kolejnych samochodów.

- W momencie przyjazdu straży pożarem objęte było jedno pomieszczenie na pierwszym piętrze i klatka schodowa, a płomienie wydostawały się na zewnątrz budynku - mówi starszy kapitan Zbigniew Jekiełek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu.


Reklama



Ratownicy medyczni zabrali do oświęcimskiego szpitala dwie osoby, które przebywały w domu i mężczyznę, biorącego udział w ewakuacji jednej z nich. Ci, których udało sie uratować, byli kompletnie pijani. 54-letnia kobieta miała 2,77 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, a jej o 10 lat młodszy partner od kieliszka - 1,75 promil.

Strażacy szybko opanowali ogień i dogasili pogorzelisko. Później rozebrali nadpalone elementy budynku, w tym drewniany strop.

- Spaleniu uległy drewniane elementy konstrukcyjne obiektu, futryny drzwi i okien oraz znaczna ilość rozrzuconych szmat i papierów - ocenia Jekielek.

Policjanci ustalili, że w momencie wybuchu pożaru w domu na Piastowskiej były cztery osoby. Dwie uciekły jeszcze przed przyjazdem służb ratowniczych. Śledczy i biegły z zakresu pożarnictwa prowadzą dochodzenie, które odpowie na pytanie, co konkretnie było przyczyną pożaru.

Wszystkie zdjęcia z akcji ratowniczo-gaśniczej otrzymaliśmy od naszych Czytelników.


[gallery link="file" exclude="83365"]