• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Bydlak zakopał psa żywcem - FOTO

Reklama

Wrzuconego do wykopu, zasypanego ziemią i liśćmi psa odnalazła będąca ze swoim panem na spacerze suczka. Pies żył, choć miał poważny uraz głowy. Policja szuka barbarzyńcę, który skazał zwierzę na pewną śmierć. W czwartek wczesnym popołudniem młody człowiek wybrał się ze swoją Lili, suczką owczarka niemieckiego, na spacer przez Grojec. Przy ścieżce wiodącej od skrzyżowania ulic Beskidzkiej i Radziwiłł w kierunku Soły Lili nagle stanęła i nie reagowała na wołanie właściciela. Po chwili suczka zaczęła kopać w ziemi. Pan Krzysztof podszedł do niej i wówczas jego oczom ukazał się makabryczny widok. Z ziemi wystawał noc i kawałek zakrwawionego psiego pyska. Mężczyzna odkopał żyjące, jak się okazało, zwierzę. Był to starszy pies w typie rasy seter irlandzki. Miał na sobie obroże, a przy niej smycz. Pan Krzysztof wezwał policję. Na miejsce przyjechali policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu i inspektorzy oświęcimskiego oddziału Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals. Pies trafił do lecznicy. Badania wykazały, że ma nowotwór jąder i stan zapalny w uszach. Ponadto doznał poważnego urazu głowy, po którym został obrzęk. Z lekarskich oględzin wynika, że Farcik, bo takie dostał imię, ma około 10 lat. Jego sierść, z pyszczkiem przyprószonym siwizną, była zaniedbana i mocno zmierzwiona. Aktualnie odkopany psiak przebywa pod opieką OTOZ Animals w domu tymczasowym. - Gdy tylko odzyska siły i zdrowie, będziemy szukać dla niego nowego miejsca, gdzie, mamy nadzieję, odzyska wiarę w człowieka i pozna czym jest szczęśliwy, kochający i bezpieczny dom - mówi Katarzyna Kuczyńska z oddziału Animals w Oświęcimiu. Policja wszczęła już poszukiwania zwyrodnialca, który zakopał czworonoga. Apeluje też o kontakt wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje na temat tego bulwersującego zdarzenia lub mogą pomóc w ustaleniu właściciela psa. Informacje, także anonimowo, można przekazywać do KPP w Oświęcimiu pod numery telefonów 33 847 52 80 i 33 847 52 00 lub do organizacji Animals pod numery 691 485 682, 698 024 633 i 500 404 996 oraz adres e-mail otoz.oddzial@gmail.com Osoby, które zechcą wesprzeć długie i kosztowne leczenie Farcika OTOZ prosi o wpłaty, nawet drobnych kwot, na swoje konto PKO BP SA O/ Oświęcim o numerze 73 1020 2384 0000 9502 0091 8698. W tytule wpłaty proszę wpisać frazę „Ratujemy życie Farta”. Grojec, Oświęcim, zakopał psa, zakopany pies, Animals, policjanci

Lili, która uratowała zakopanego psiaka. Fot. Animals