• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

BOBREK. Antoni Fotograf Chylaszek

Reklama



Na happening przyszła ponad setka mieszkańców Bobrka i okolic. Fot. Paweł Wodniak.


Jan Lorek, wnuk znanego na ziemi chełmkowskiej Antoniego Chylaszka, zorganizował happening poświęcony swojemu dziadkowi, znanemu w całej okolicy fotografowi. Dzięki uprzejmości Doroty i Mirosława Klimowiczów, impreza odbyła się w bobrkowskich czworakach.






- Nie znałem dziadka dobrze. Zmarł, gdy miałem sześć lat. Był fotografem hobbistą. Z czasem zrobił dyplom czeladnika w zawodzie fotografa. Ostatnie 10 lat życia pracował jako fotograf w Chełmku. Wiele jego materiałów przepadło. Mamy trochę zdjęć w domu, ale to tylko część zbioru. Myślę, że sporo unikatowych zdjęć jest u mieszkańców Bobrka w domu - mówi Jan Lorek.

Wnuk Antoniego ?Fotografa? początkowo zamierzał przygotować wystawę, poświęconą twórczości dziadka. Wtedy Waldemar Rudyk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Chełmku wpadł na pomysł pokazu multimedialnego, połączonego z improwizacją muzyczną.

Udało się tego dokonać w plenerze przy czworakach w Bobrku. Na ekranie wyświetlono około stu zdjęć, czyli zaledwie promil efektów pracy twórczej Chylaszka. Do pokazu przygrywali na klawiszach i gitarze Krzysztof Gawlas i Dariusz Górniok.

- Chciałem dziadkowi tym happeningiem oddać hołd. Zdjęcia wybierałem tak, by wiele osób mogło sie na nich zobaczyć. Są uwiecznione okolice, architektura, zwierzęta - tłumaczy Jan Lorek.