Reklama
BOBREK. Antoni Fotograf Chylaszek
- Paweł Wodniak
- 17 czerwca 2009
- 10:42
Reklama
Na happening przyszła ponad setka mieszkańców Bobrka i okolic. Fot. Paweł Wodniak.
Jan Lorek, wnuk znanego na ziemi chełmkowskiej Antoniego Chylaszka, zorganizował happening poświęcony swojemu dziadkowi, znanemu w całej okolicy fotografowi. Dzięki uprzejmości Doroty i Mirosława Klimowiczów, impreza odbyła się w bobrkowskich czworakach.
- Nie znałem dziadka dobrze. Zmarł, gdy miałem sześć lat. Był fotografem hobbistą. Z czasem zrobił dyplom czeladnika w zawodzie fotografa. Ostatnie 10 lat życia pracował jako fotograf w Chełmku. Wiele jego materiałów przepadło. Mamy trochę zdjęć w domu, ale to tylko część zbioru. Myślę, że sporo unikatowych zdjęć jest u mieszkańców Bobrka w domu - mówi Jan Lorek.
Wnuk Antoniego ?Fotografa? początkowo zamierzał przygotować wystawę, poświęconą twórczości dziadka. Wtedy Waldemar Rudyk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Chełmku wpadł na pomysł pokazu multimedialnego, połączonego z improwizacją muzyczną.
Udało się tego dokonać w plenerze przy czworakach w Bobrku. Na ekranie wyświetlono około stu zdjęć, czyli zaledwie promil efektów pracy twórczej Chylaszka. Do pokazu przygrywali na klawiszach i gitarze Krzysztof Gawlas i Dariusz Górniok.
- Chciałem dziadkowi tym happeningiem oddać hołd. Zdjęcia wybierałem tak, by wiele osób mogło sie na nich zobaczyć. Są uwiecznione okolice, architektura, zwierzęta - tłumaczy Jan Lorek.