Reklama
Bijatyki, nerwy i wszystko od nowa
- Andrzej Rzycki
- Oświęcim
- 1 marca 2026
- 20:42
Wczorajsza porażka Unii w pierwszym ćwierćfinale play-off, jeszcze bardziej spotęgowała emocje w parze oświęcimsko-toruńskiej. Mając w perspektywie dwa najbliższe mecze na Tor-Torze w Toruniu, podopieczni Roberta Kalabera musieli po prostu dzisiejsze spotkanie wygrać.
Reklama
Olbrzymią stawkę pojedynku czuć było w hali lodowej przy ulicy Chemików od pierwszych fragmentów spotkania. Na lodzie od początku iskrzyło, a ławki kar były niemiłosiernie oblegane. Oglądaliśmy sporo boksersko-zapaśniczych pojedynków, jak na play-off przystało.
Jedni i drudzy doskonale zdawali sobie sprawę, ile waży wynik tej bitwy. Jako pierwsi nerwy opanowali biało-niebiescy, którzy objęli prowadzenie w 16 minucie. Kiedy na lodzie mieli o jednego zawodnika więcej, ukraiński napastnik Ołeksandr Peresunko skutecznie zmienił tor lotu krążka po strzale Andreasa Soderberga.
Torunianie doprowadzili do wyrównania w 27 minucie. Przed bramkę Linusa Lundina dograł Mikołaj Syty, a Rusłan Baszyrow „na raty” pokonał Szweda. Goście grali wówczas z przewagą jednego zawodnika, bo na ławce kar odpoczywał Mika Partanen. Unia odzyskała prowadzenie za sprawą kanadyjskiego obrońcy - Reece Scarletta, który znalazł lukę między parkanami Antona Svenssona. Po 40 minutach było zatem 2:1 dla zespołu z miasta nad Sołą.
W 48 minucie gospodarze wykorzystali podwójną przewagę i dzięki temu mogli złapać głębszy oddech. W tym momencie goście musieli postawić wszystko na jedną kartę. Udało im się strzelić kontaktowego gola, kiedy karę mniejszą odpokutowywał Mika Partanen. Przyjezdni ściągnęli bramkarza i do końca było bardzo nerwowo, ale Unia dowiozła bezcenne zwycięstwo do ostatniej syreny.
Za nami dwie ćwierćfinałowe potyczki Unii ze „Stalowymi Piernikami” w których gospodarzami byli oświęcimianie. Teraz rywalizacja przenosi się do Torunia. Dwa najbliższe mecze rozegrane zostaną 4 i 5 marca.
W innych niedzielnych ćwierćfinałach play-off:
GKS Katowice - Comarch Cracovia 2:3 po karnych (0:2, 0:0, 2:0, 0:0 dogrywka, 2:3 w karnych). Stan play-off: 1:1.
GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 2:4 (0:2, 0:1, 2:1). Stan play-off: 1:1.
Unia Oświęcim - KH Energa Toruń 3:2 (1:0, 1:1, 1:1)
Bramki: 1:0 Peresunko (Soderberg, Olsson Trkulja) 15.31, 1:1 Baszyrow (Syty, Lewandowski) 26.44, 2:1 Scarlett (Petras, Peresunko) 35.28, 3:1 Morrow (Scarlett) 47.17, 3:2 Arrak (Worona) 56.40.
Sędziowali: Marcin Majta, Mateusz Krzywda (główni), Mateusz Kucharewicz, Dariusz Pobożniak (liniowi). Kary: 45 minut (w tym kara meczu dla Florczaka) i 72 minuty (w tym kary meczu dla Phelpsa i Gimińskiego). Widzów: 3500. Stan play-off: 1:1 (do czterech zwycięstw).
Unia: Lundin - Soderberg, Kubes, Petras, Olsson Trkulja, Peresunko - Florczak, Scarlett, Partanen, Heikkinen, Ahopelto - Makela, Morrow, Kasperlik, Rac, D. Tyczyński - Prokopiak, Mościcki, Krzemień, Galant, Kusak. Trener: Robert Kalaber.