• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Biało-niebieski falstart

Prawdziwą katastrofą zakończył się pierwszy mecz biało-niebieskich w nowym sezonie. Fot. Aleksandra Hołowiejczuk

Dziś na pięciu lodowiskach walczono o pierwsze punkty sezonu 2026/27 w Polskiej Hokej Lidze. Oświęcimianie wybrali się do Bytomia na mecz z Polonią.

Reklama

W sparingu rozgrywanym końcem poprzedniego miesiąca między tymi zespołami, Bytomianie przekonująco zwyciężyli 5:2. Mecz rozegrano w ramach turnieju z okazji 80-lecia Polonii. Dziś stawka była zdecydowanie większa. Jak wypadła całkowicie przemeblowana drużyna Unii dowodzona przez nowego szkoleniowca rodem z Finlandii? Fatalnie.

 

Okazało się, że wynik meczu sparingowego nie był dziełem przypadku. Unia przegrała w Bytomiu aż 1:5, notując klasyczny falstart. Biało-niebiescy na inaugurację musieli sobie radzić bez leczących urazy Bartosza Florczaka, Rihardsa Marenisa, Adriana Ziobra i Jerego Jokinena. Już po 96 sekundach nowy bramkarz Unii - Sami Aittokallio musiał wyciągać krążek z siatki. Ołeksij Worona przymierzył pod poprzeczkę.

 

Drugie 20 minut przypominało upiorny koszmar. Najpierw sytuację jeden na jeden z bramkarzem wykorzystał Sebastian Wicher, a niespełna 3 minuty później na 3:0 po wyjściu z kontrą podwyższył autor pierwszego gola. Sędziowie analizowali jeszcze sytuację bramkową na wideo, uznając ostatecznie, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. 

 

Kolejnego gola Polonia strzeliła podczas liczebnej przewagi, a 85 sekund później Ślązacy zadali kolejny cios. Krążek trafił do siatki między parkanami Sami Aittokallio. Nie trudno wyobrazić sobie jakie nastroje po 40 minutach dominowały w szatni gości.

 

W trzeciej odsłonie Oświęcimianie walczyli już tylko o uniknięcie blamażu. Ostatecznie udało się nie przegrać tego meczu do zera. Jedynego gola dla Unii strzelił Jan Sołtys, który w sezonie 2020/21 bronił niebiesko-czerwonych barw Polonii. Szansa na rehabilitację już w najbliższy piątek. Drużyna Markusa Juurikkali zagra na własnym lodzie z Comarch Cracovią. Początek małopolskich derbów o godz. 18.

 

W innych meczach inauguracyjnej serii PHL:

GKS Tychy - Podhale Nowy Targ 10:1 (3:0, 4:0, 3:1)

ECZD Zagłębie Sosnowiec - Comarch Cracovia 4:1 (1:1, 1:0, 2:0)

 

BS Polonia Bytom - Unia Oświęcim 5:1 (1:0, 4:0, 0:1)

Bramki: 1:0 Worona (Petrażycki, Fadiejew) 1.36, 2:0 Wicher (Bujalski) 23.44, 3:0 Worona (Petrażycki, Fadiejew) 26.01, 4:0 Mroczkowski (Bepierszcz, Bujalski) 34.25, 5:0 Bepierszcz (Musioł, Kurnicki) 35.50, 5:1 Sołtys (D. Tyczyński, Bizacki) 42.03.

 

Sędziowali: Marcin Majta, Mateusz Krzywda (główni), Mateusz Kucharewicz, Oliwier Kasperek (liniowi). Kary: 4 i 8 minut. Widzów: 1.000.

 

Unia: Aittokallio (od 41 min. I. Tyczyński) - Bizacki, Valtola, Wilkins, Ronkkonen, Nieminen - Makela, Ventela, Ahopelto, Immonen, Nahunko - Matthews, Diukov, Lewandowski, D. Tyczyński, Sołtys - Mościcki, Staniecko, M. Kusak, Krzemień, Płatacz. Trener: Markus Juurikkala.