Reklama
Biało-niebiescy z medalami w Skawinie - FOTO
- Andrzej Rzycki
- Sporty walki
- 19 marca 2026
- 15:22
Wczoraj informowaliśmy o sukcesach reprezentantów Oświęcimskiej Akademii Boksu, którzy wrócili z mistrzostw Małopolski w Skawinie z czterema medalami (dwa złote, dwa srebrne). Teraz pora przyjrzeć się dokonaniom pięściarzy Unii Boxing podczas wojewódzkiego championatu w boksie olimpijskim.
Reklama
Biało-niebiescy byli obecni na każdym etapie rywalizacji. Na najwyższym stopniu podium stanął Dawid Pająk, który startował w grupie młodzików do 44 kg. W finale spotkał się z klubowym kolegą - Konradem Ordą. Tak więc w tej kategorii walka o złoto była wewnętrzną sprawą oświęcimian.
Po tytuł mistrza Małopolski sięgnął także Adrian Centnar (kadeci do 50 kg), który w finale pokonał Tomasza Lurie z Matyja Boxing Academy. Medalową kolekcję Unii Boxing uzupełnia brąz Wojciecha Mersteina (juniorzy do 65 kg). Oświęcimianin w półfinałowej walce spotkał się z obecnym wicemistrzem kraju - Lwem Myslovskim-Mikosem z BBB Serca Krakowa, który ostatecznie sięgnął po tytuł mistrza Małopolski.
Dodatkowo przed walkami turniejowymi odbywały się sparingi w których wystąpili inni pięściarze Unii Boxing - Dmytro Panczenko i Jarosław Barwniak. Ten pierwszy w piątek miał przetarcie sparingowe z młodszym, ale cięższym zawodnikiem. W sobotę stoczył walkę pokazową z rywalem z którym mierzył się w swoim ostatnim oficjalnym pojedynku i zaprezentował się bardzo solidnie. W niedzielę Dmytro Panczenko oraz Jarosław Barwniak stoczyli wspólnie walkę pokazową, dokładając cenne doświadczenia do swojego sportowego rozwoju.
„Każdy z nich zawalczył z pełnym zaangażowaniem i zostawił w ringu to co ma najlepszego. Nasi zawodnicy potrafili wytrzymać ciśnienie związane z walką, co jest szczególnie istotne - komentuje trener oświęcimian, Łukasz Dziadek. - Wielu zawodników potrafi błyszczeć w salce treningowej, ale nie każdy potrafi przenieść to na ring. Dlatego doceniam, że każdy z nich przeboksował pełny dystans i wyciągnął z tego realne doświadczenie. Te starty to ważny krok w ich rozwoju. Budują pewność, odporność i świadomość tego nad czym pracujemy na co dzień. Jestem z nich naprawdę dumny. Serce rośnie, kiedy widzę jak przełamują własne bariery i kroczą naprzód nieustannie się rozwijając. Dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli cegiełkę do tych wyników. Podziękowania kierujemy również do rodziców, którzy aktywnie wspierają swoich zawodników i nasz klub. Wasze wsparcie daje nam motywację, żeby iść dalej i rozwijać ten klub krok po kroku” - podsumowuje Łukasz Dziadek.