• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Beniaminek (znowu) wypunktował oświęcimian

Oświęcimianie już po raz drugi w tym sezonie musieli uznać wyższość beniaminka z Bytomia. Fot. Aleksandra Hołowiejczuk

W pierwszym w tym sezonie starciu Unii z bytomskim beniaminkiem oświęcimianie wygrali u siebie 4:2. W rewanżu na Śląsku lepsza była jednak Polonia, która pokonała biało-niebieskich 4:1. Dziś własna hala nie okazała się atutem.

Reklama

Spis treści

Oświęcimianie zagrali po prostu słabo i zostali boleśnie wypunktowani przez Polonię. Mogło i powinno zacząć się dobrze dla Unii. Już w 70 minucie gospodarze, a konkretnie Erik Ahopelto wykonywał karnego, ale lepszy okazał się grający między słupkami bytomskiej bramki Bohdan Djaczenko.
 

Goście objęli prowadzenie podczas gry w liczebnej przewadze (na ławce Roman Diukow). Idealnie w okienko przymierzył Miro Lehtimaki. Szybko za sprawą Samuela Petrasa odpowiedzieli miejscowi. Słowak tylko dołożył kija po dograniu Daniela Olssona Trkulji.

 

Druga tercja została przez biało-niebieskich przespana. Nie pomógł nawet czas o który poprosił trener Robert Kalaber. Szkoleniowiec zareagował po drugiej straconej w osłabieniu bramce na 1:2. Na nic jednak to się zdało. W 32 minucie z backhandu przymierzył Paweł Wybiral i zespół prowadzony przez Andrieja Gusova prowadził już różnicą dwóch goli. Po tym trafieniu w bramce Unii nastąpiła zmiana. Linusa Lundina zastąpił Igor Tyczyński.

 

Czwarty gol dla Polonii znowu padł w okresie ich liczebnej przewagi. Leevi Karjalainen pokonał Igora Tyczyńskiego, kiedy na ławce kar odpoczywał wychowanek... Polonii - Łukasz Krzemień. To był gwóźdź do oświęcimskiej trumny. Wynik zdołał tylko skorygować jeszcze Radosław Galant, kiedy gospodarze w końcówce grali już bez bramkarza. 

 

Tymczasem już w niedzielę czeka nas prawdziwy hit, który nie wymaga specjalnej reklamy. Przed nami trzecia w tym sezonie odsłona „świętej wojny”. W Tychach trójkolorowi będą podejmowali oświęcimian. Początek zaplanowano na godz. 17.

 

W innych meczach XXI kolejki PHL:

GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 4:1 (1:0, 1:1, 2:0)

KH Energa Toruń - STS Sanok 6:1 (1:0, 2:1, 3:0)

Comarch Cracovia - ECB Zagłębie Sosnowiec 4:3 po rzutach karnych (2:1, 0:1, 1:1, 0:0 dogrywka, 3:0 karne)

Pauzował: GKS Katowice

 

Unia Oświęcim - BS Polonia Bytom 2:4 (1:1, 0:2, 1:1)

Bramki: 0:1 Lehtimaki (Karjalainen, Zając) 8.56, 1:1 Petras (Olsson Trkulja, Krzemień) 10.15, 1:2 Mroczkowski (Wybiral, Górny) 24.35, 1:3 Wybiral (Padakin, Kamienieu) 31.03, 1:4 Karjalainen (Lehtimaki, Zając) 43.33, 2:4 Galant (Heikkinen) 58.17.

 

Sędziowali: Mateusz Krzywda, Marcin Majda (główni), Michał Kret, Oliwier Kasperek (liniowi). Kary: 18 i 10 minut. Widzów: 1.700.