• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Barierki przestały, więc teraz życie utrudniają słupki

Reklama


Będące udręką mieszkańców barierki zawężające przejście zniknęły z kładki w Oświęcimiu. Pojawiły się kolejne perełki, które w dwóch miejscach skutecznie zawężają drogę dla rowerów, dla których kładka m.in. jest przeznaczona.





Nie wiem, co to za różnica czy przejazd samochodu blokuje jeden ustawiony na środku jezdni słupek z każdej strony, czy też dwa. Dla kierowców aut różnica żadna. Normalnego człowieka zatrzyma już pierwsze rozwiązanie. Gdy jakiś świr zechce sforsować blokadę i przejechać przez kładkę, to nie zatrzyma go nic, poza betonowa ścianą.

Różnica jest natomiast diametralna w przypadku rowerzystów. Jeden słupek nie robiłby im żadnej różnicy, przez dwa przeklinają twórców nowego rozwiązania.

A do tej komunikacyjnej perełki jest jeszcze michałek. Otóż na konferencji prasowej Janusz Marszałek, prezydent Oświęcimia dwóch minionych kadencji powiedział, że słupek będzie rozkładany, na wypadek, gdyby musiała nim przejechać karetka lub inne służby ratunkowe. I słupki są rozkładane. Tyle, że po odpięciu kłódki w każdym z nich. Szczególnie łatwe jest to po opadach śniegu i przy 10-stopniowym mrozie.