• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Banery z kampanii wyborczej nie muszą trafić na śmietnik

Reklama

Po każdych wyborach na słupach i ogrodzeniach pozostają tysiące plakatów, mimo że ordynacja wyborcza nakłada na komitety wyborcze obowiązek ich sprzątnięcia. Większość tych wielkich i ciężkich płatów z tworzywa sztucznego po odegraniu swej krótkiej roli trafia na wysypiska śmieci. Są jednak pomysły na ich powtórne wykorzystanie i to z korzyścią dla potrzebujących, np. przez schroniska dla zwierząt. Ordynacja wyborcza mówi, że po zakończeniu głosowania komitety wyborcze mają 30 dni na usunięcie z przestrzeni publicznej swoich materiałów agitacyjnych. Jeżeli tego nie zrobią, to samorządy, które będą musiały ich w tym zadaniu zastąpić, obciążą ich kosztami. Stare banery można jednak twórczo wykorzystać. Kinga Gajewska, która w wyborczych zmaganiach uczestniczy już kolejny raz, materiały z kampanii stara się przekazać tym, którym mogą się jeszcze przydać. Kandydatka PO do Sejmu prywatnie startuje w zawodach motocrossowych, więc transparenty z jej podobizną służyły już jako ekologiczne maty pod motocykle. Prawdziwym przebojem jednak plakaty stały się w schroniskach dla zwierząt. - Pierwsze banery przekazałam po kampanii samorządowej. Wiele osób wtedy pisało do mnie i dzwoniło, że nie da się tego ukryć i nie zauważyć, że byłam w tym schronisku. Wszystkie budy są okryte moimi banerami - podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Kinga Gajewska, radna Sejmiku Województwa Mazowieckiego, startująca do Sejmu z listy PO. Choć tamte transparenty są jeszcze w dobrym stanie i nadal służą zwierzętom, potrzebnych jest kolejne 40 banerów. Gajewska zapowiada, że będzie zachęcała swoich znajomych kandydatów, żeby również oddawali do schroniska swoje plakaty, tym bardziej że zbliża się zima. - Dużo osób mówi, że nie chciałyby, żeby plakaty z ich wizerunkiem był rozdrapywane lub gryzione przez psy, ale mi to nie przeszkadza. Najważniejsze jest to, że jest im ciepło - podkreśla Kinga Gajewska. Kinga Gajewska w 2014 roku została powołana do reprezentacji Polski w motocrossie. Jak mówi, jej największym osiągnięciem jest szersze otwarcie tej dyscypliny dla kobiet, umożliwienie im startu w mistrzostwach Polski. W Sejmiku działa m.in. w Komisji ds. Kobiet i tam promuje ten sport. - W kampanii wyborczej stawiam przede wszystkim na młodych i ich zarobki - deklaruje kandydatka PO do Sejmu. - Uważam, że bardzo trudno jest w tym momencie wejść na rynek pracy. A jak już to im się uda, to bardzo długo pracują na umowy śmieciowe. Moim zdaniem powinno się to zamienić na jednolity kontrakt, zresztą to znalazło się już w programie Platformy Obywatelskiej. Jak podkreśla, osoba, która rozpoczęła pracę, przez dwa lata powinna dostawać dodatkowo około 4 tys. zł rocznie. Byłoby to ułatwienie dla tych osób, które jednocześnie pracują i studiują, mogłyby z tego opłacić częściowo studia. Zdaniem kandydatki należy też podwyższyć transze kredytów studenckich. Z obecnych 600 zł jednorazowej wypłaty do 1,8 tys. zł. - Ponieważ mamy bardzo duży problem z demografią, powinniśmy także dużo uwagi poświęcać rodzinom, szczególnie młodym. Wielkim ułatwieniem byłoby tworzenie coraz większej liczby żłobków i przedszkoli. Platforma Obywatelska od wielu lat tworzy takie miejsca. Natomiast powinno być ich jeszcze więcej i powinny być przede wszystkim koło uczelni. O to będę walczyła w przyszłej kadencji Sejmu - zapowiada Kinga Gajewska. [video width="720" height="406" mp4="/static/upload/store/uploads/1911838055_gajewska_banery.mp4"][/video]