Reklama
Awantura w sklepie. Klienci zauważyli broń
- Jola Wodniak
- Na sygnale
- 9 sierpnia 2026
- 11:15
Awantura w sklepie w Brzeszczach mogła zakończyć się znacznie gorzej. Klienci zauważyli u agresywnego mężczyzny przedmiot przypominający broń i natychmiast zareagowali.
Reklama
Spis treści
Najpierw wywołał awanturę z klientami sklepu. Chwilę później okazało się, że za paskiem spodni ma przedmiot przypominający broń. Dzięki zdecydowanej reakcji świadków 51-letni mieszkaniec Brzeszcz nie zdążył nikomu zrobić krzywdy. Policjanci przejęli go z rąk klientów i zatrzymali.
Do zdarzenia doszło wczoraj tuż przed godz. 22 w jednym ze sklepów spożywczych w Brzeszczach.
51-latek zaczął zachowywać się agresywnie wobec innych klientów. Świadkowie wyprowadzili go na zewnątrz sklepu. Wtedy jeden z nich zauważył, że mężczyzna ma za paskiem spodni przedmiot przypominający broń. Natychmiast odebrał mu go i odrzucił na bezpieczną odległość. Chwilę później na miejsce przyjechali policjanci.
Funkcjonariusze przejęli agresywnego mężczyznę, a także zabezpieczyli znaleziony przedmiot. Okazało się, że 51-latek miał przy sobie wiatrówkę, na którą nie jest wymagane pozwolenie.
„Funkcjonariusze przejęli nietrzeźwego z rąk świadków. Zabezpieczyli również przedmiot przypominający broń. Okazało się, że jest to wiatrówka, na którą nie jest wymagane pozwolenie” - poinformowała aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Miał 1,4 promila alkoholu
Policjanci przewieźli 51-latka do pomieszczeń dla osób zatrzymanych w Komendzie Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Badanie wykazało, że miał 1,4 promila alkoholu w organizmie.
Za zakłócenie spokoju i porządku publicznego odpowie przed sądem. Przepisy przewidują za takie wykroczenie karę grzywny, ograniczenia wolności albo aresztu.
Policjanci dziękują świadkom
„Na podziękowanie za prawidłową reakcję zasługują klienci, którzy widząc agresywnego mężczyznę natychmiast wyprowadzili go ze sklepu, odebrali mu przedmiot przypominający broń, a następnie przekazali agresora policjantom” - podkreśliła rzeczniczka KPP.