• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Agnieszka, Monika, Rafał, Wojtek i Przemek, czyli piątka wspaniałych z Konara

Reklama


Sprawdzili się w poezji, filozofii, chemii, matematyce i ekologii. W ostatniej z dziedzin jest jeszcze wszystko do wzięcia, gdyż finał olimpiady ekologicznej odbywa się w czerwcu. Troje uczniów Konara o swoich sukcesach opowiada sama. O dwóch kolejnych mówi nam Witold Pająk, wicedyrektor liceum.






Agnieszka Skowronek z Oświęcimia: - Jestem...



...dwukrotną laureatką, pierwszego miejsca warszawskiego przeglądu twórczości poetyckiej imienia Jacka Kaczmarskiego. Ale nie wiążę swojej przyszłości z poezją, piszę dla przyjemności, żeby się oderwać. Poza tym myślę, że pisanie w jakiś sposób ułatwia patrzenie na świat. I tak, jak ja mówię, można być farmaceutą, który w wolnych chwilach pisze wiersze i z nim jest wszystko w porządku, ale jeśli ktoś jest poetą i w wolnych chwilach chodzi do apteki to nie jest z nim wszystko w porządku. To tak odnośnie moich planów na przyszłość i tego co robię i dlaczego piszę.

Nie wiem czy będę farmaceutą, ale leki to jest to co mnie interesuje i z tym wiąże swoją przyszłość. Biologię i chemię wybrałam na maturze. Wszyscy się temu dziwią, bo myślą, że skoro piszę, to pewnie jestem duszą humanistyczną a tak naprawdę matura z polskiego chyba była dla mnie najgorsza. A co do leków i pisania... Przypomniała mi się taka piosenka Starego Dobrego Małżeństwa, że wiersze to są przeciwbólowe tabletki ze słów, choć do końca tak nie uważam.

Jeśli bym miała utożsamiać się jakimś bohaterem z literatury, to byłby pewnie jakiś doktor Judym. Może dlatego że mam w sobie takie rozerwanie między pozytywistą a romantykiem. Poeci często piszą wiersze, bo czują się niezrozumiani przez świat. Sądzą, że ten świat wokół nich jest okrutny. Ja uważam całkiem odwrotnie. Czuję się super zrozumiana przez świat, uważam że jest wspaniały, super logiczny i zorganizowany. Jest to jakaś ekstra maszyna która po prostu tak działa.

Organizatorem konkursu, w którym brałam udział jest liceum Ruy Barbosy w Warszawie. Jednym z oceniających był ojciec Wacław Oszajca, dość znana postać w świecie literackim w Polsce. W konkursie nie trzeba się kierować twórczością Kaczmarskiego. Ale zawsze program artystyczny podczas konkursu jest z nim związany.


Monika Kramarczyk z Brzeszcz: - Jestem...



...finalistką olimpiady filozoficznej, laureatką II miejsca w ogólnopolskim konkursie poetyckim Piórem malowane w Krakowie, laureatką Bielskiej Lipy, zostałam też wyróżniona w konkursie poetyckim imienia Kaczmarskiego. Przed olimpiadą myślałam, że filozofia jest czymś beznadziejnym. W gimnazjum filozof, to było jedno z gorszych przezwisk. Jednak profesor Andrzej Wojdyło wciągnął mnie w filozofię na lekcjach w liceum. Bardzo lubię egzystencjalistów, szczególnie Jeana-Paula Sartre, Alberta Camus co do klasycznych mogę powiedzieć, że nie przepadam za Kantem.

Na olimpiadzie pisaliśmy nas początku prace na jeden z dziesięciu tematów. Wybrała pesymizm w wydaniu Schopenhauera, chociaż w ogóle się z nim nie utożsamiam. Kolejne etapy, to były eseje, zmagania ustne. W Warszawie broniłam swojej pracy z Schopenhauera. Swojej przyszłości nie wiążę z filozofią, ponieważ nie jest dochodowa. Zastanawiam się nad psychologią.


Rafał Kopiasz z Brzezinki: - Jestem...



...laureatem ogólnopolskiej olimpiady z chemii na szczeblu centralnym i zdobywcą I miejsca w konkursie o Diamentowy Indeks Akademii Górniczo-Hutniczej. Chemia ciągnie się za mną od drugiej klasy gimnazjum. Tu jakiś konkurs, tam jakiś konkurs i doszło do olimpiady w liceum. Dlaczego chemia?
Wszystko zbudowane jest z atomów, pierwiastków, związków chemicznych. Wszystko ze sobą działa i współgra. Czy to reakcje biochemiczne w organizmie czy praca baterii w telefonie wiąże się z tymi najmniejszymi cząsteczkami. Chcę to jak najlepiej poznać i wykorzystywać w przyszłości w praktyce.


Wojciech Porowski z Zaborza:



- W tym roku został laureatem, a w ubiegłym był finalistą olimpiady matematycznej. Tegoroczne IV miejsce upoważnia go do wyjazdu olimpiadę międzynarodową, która odbędzie się w lipcu w Amsterdamie. Dwukrotnie dostał też wyróżnienie za najlepiej zredagowane zadanie matematyczne. Będzie reprezentował Polskę w zawodach czesko-polsko-słowackich w czerwcu w Krakowie. Jego dalsze losy są związane z matematyką, pragnie ją studiować na Uniwersytecie Jagiellońskim. Do naszej szkoły przyszedł z wysokim wynikiem konkursu matematycznego dla gimnazjalistów. Jest uczniem o wybitnych zdolnościach matematycznych. Nad niektórymi zadaniami, jak mi kiedyś powiedział, myślał tydzień, nad innymi miesiąc, a niektórych do dzisiaj nie potrafi rozwiązać - mówi Witold Pająk, wicedyrektor Konara.


Przemysław Jędrzejowski z Osieka:



- Dostał się do finału olimpiady ekologicznej. Nie daje ona jednak zwolnienia z biologii. Patrząc na osiągnięcia Przemka, będzie prawdopodobnie szedł w kierunku biologiczno-chemicznym. Niewykluczone, że zostanie finalistą olimpiady, której rozstrzygnięcie nastąpi w czerwcu. Na wyniki trzeba więc jeszcze poczekać - mówi Pająk o kolejnym uczniu Konara.

Na zdjęciu: Monika Kramarczyk, Rafał Kopiasz i Agnieszka Skowronek. Brakuje Wojciecha Porowskiego i Przemysława Jędrzejowskiego. Fot. Paweł Wodniak